logo
logo

Zdjęcie: arch./ -

Burmistrz przeprasza

Wtorek, 1 kwietnia 2014 (02:01)

Po publikacji „Naszego Dziennika”

 

Burmistrz Hajnówki przeprasza za porównanie dowódcy 3. Brygady Wileńskiej NZW kpt. Romualda Rajsa „Burego” do Jürgena Stroopa.

Tego sformułowania Jerzy Sirak użył w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Teraz przeprasza.

„Moją wiedzę o tragicznych wydarzeniach z 1946 roku czerpałem ze wspomnień członków rodzin ofiar oraz raportu IPN. Oczywiście nigdy nie można porównywać tych tragicznych wydarzeń z tym, czego dokonały formacje SS w naszym kraju. Dlatego też moje porównanie było nieuprawnione. Przepraszam rodzinę Burego, jego podkomendnych i ich rodziny” – czytamy w liście, jaki do redakcji „Naszego Dziennika” przysłał burmistrz Hajnówki.

– Bardzo dobrze, że burmistrz w porę się zreflektował i uznał, że to porównanie wybitnego dowódcy podziemia niepodległościowego do jednego z największych niemieckich zbrodniarzy wojennych było haniebne – komentuje Leszek Żebrowski, znany historyk i publicysta. – Może zachęci to innych ludzi, którzy do tej pory kłamią i zohydzają bohaterów narodowych, aby poszli tą samą drogą co włodarz Hajnówki. Takich postaw należy oczekiwać – dodaje.

Porównanie kpt. Romualda Rajsa, dowódcy m.in. 2. szwadronu słynnej 5. Wileńskiej Brygady AK, do Jürgena Stroopa wywołało oburzenie mieszkańców Hajnówki.

– Te słowa burmistrza przez wielu zostały przyjęte bardzo negatywnie. Otrzymałem informację, iż kilka osób przymierzało się nawet do składania w tej sprawie pozwów – twierdzi Bogusław Łabędzki, radny Hajnówki. Wystąpienie na drogę prawną rozważał m.in. Eugeniusz Suchocki, którego wujowie byli żołnierzami Armii Krajowej.

Zareagowało też stowarzyszenie Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga Przeciw Zniesławieniom. – Analizujemy materiały m.in. dotyczące wypowiedzi burmistrza Hajnówki i materiały historyczne. Jeżeli te analizy dadzą nam podstawę do wystąpienia w tej sprawie, będziemy interweniować – zapowiada Maciej Świrski, założyciel i szef Reduty Dobrego Imienia.

Najboleśniej słowa burmistrza Hajnówki dotknęły jednak syna kapitana Rajsa. – Gospodarz miasta i gminy powinien w sposób szczególnie ostrożny ważyć słowa. Nie może mówić słów nieprawdziwych, raniących ludzi. Porównanie mojego ojca, odznaczonego m.in. Krzyżem Walecznych, jednym z najwyższych polskich odznaczeń wojskowych, do zbrodniarza wojennego esesmana Stroopa, zadało mi i naszej rodzinie ból. To kolejne cierpienie, po tych wszystkich, jakich zaznaliśmy od komunistów po wojnie. Moją mamę, jedynie za to, że była żoną „Burego”, wtrącono do więzienia. Mnie wielokrotnie szykanowano – tłumaczy Romuald Rajs, syn „Burego”.

Adam Białous

Nasz Dziennik