logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Ograniczone rodzicielstwo

Poniedziałek, 19 maja 2014 (16:45)

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przedstawił swoje stanowisko w sprawie wystąpienia prof. Ireny Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich, dotyczącego konstytucyjnych gwarancji praw rodziców.

 

29 kwietnia 2014 r. prof. Irena Lipowicz wystosowała pismo do Ministerstwa Edukacji Narodowej, w którym ustosunkowuje się do zastrzeżeń wobec programu „Równościowe przedszkole” wyrażonych w liście Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców. „Wyrażone w tym piśmie stanowisko aprobujące ograniczanie prawa rodziców do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego zgodnego z ich przekonaniami budzi, na tle obowiązujących przepisów, szereg istotnych wątpliwości prawnych oraz ogólne zakłopotanie” – czytamy w opublikowanym komunikacie.

Ordo Iuris podaje, że w stanowisku rzecznika praw obywatelskich błędnie podnosi się, jakoby powoływany przez rodziców art. 48 ust. 1 Konstytucji stanowiący, iż rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, był ograniczany przez art. 70 ust. 1 Konstytucji („Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18. roku życia jest obowiązkowa. Sposób wykonania obowiązku szkolnego określa ustawa”). Instytut podkreśla, że przepis ten nie zawiera żadnej treści, która mogłaby być rozumiana jako ograniczenie praw rodziców gwarantowanych im przez art. 48 ust. 1 Konstytucji.

Natomiast jeśli chodzi o sposób realizowania obowiązku szkolnego, który ustanawia art. 70, przepis ten odsyła do ustawy o systemie oświaty. Ustawa ta już w swoim art. 1 stwierdza, że „system oświaty zapewnia w szczególności wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny”. Obowiązek szkolny nie może być pojmowany jako ograniczenie konstytucyjnych praw rodziców z art. 48 ust. 1 Konstytucji, ale jako ich potwierdzenie i instytucjonalne wsparcie.

Jak czytam w dalszej części komunikatu Ordo Iuris, „bodaj najistotniejszym argumentem w stanowisku RPO jest fragment wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 maja 2003 r., K 11/03. W piśmie RPO z 29 kwietnia 2014 r. został on przytoczony z pominięciem kontekstu, w jakim został sformułowany. Trybunał Konstytucyjny odnosił się tam do konkretnego zagadnienia – przekazywania w szkole wiedzy o Unii Europejskiej. Orzeczenie to dotykało więc problematyki z zakresu wiedzy o społeczeństwie i podstawowych instytucji życia politycznego Polski i Europy i do takiej właśnie problematyki odnosiły się słowa o Konstytucji, „która nie może gwarantować, i nie gwarantuje, że wiedza przekazywana w szkole będzie zgodna z przekonaniami rodziców″. Traktowanie tej wypowiedzi jako ograniczenia prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swymi przekonaniami jest nadużyciem. Wypowiedź Trybunału nie dotyczyła bowiem ideologicznych stanowisk lub teorii socjologicznych, ale faktów dotyczących instytucji życia politycznego.

Przekonania rodziców nie mogą stać na przeszkodzie przekazywaniu obiektywnych faktów, jednak program „Równościowe przedszkole” prezentuje bardzo konkretne stanowisko światopoglądowe i to ono budzi zastrzeżenia rodziców. Program ten porusza w najwyższym stopniu kontrowersyjne zagadnienia tożsamości płciowej, chce obalać „stereotypy” i wzywa m.in. do otwierania dzieci na „inne niż stereotypowe modele życia w rodzinie i poza nią”. Są to zagadnienia, których przekazywanie bez wiedzy i zgodny rodziców, a nawet wbrew ich woli (jak postuluje to program „Równościowe przedszkole”) stanowi jaskrawe naruszenie art. 48 ust. 1 Konstytucji.

Stanowisko prof. Lipowicz oparte jest na wybiórczo przedstawionym stanie prawnym, błędnej wykładni obowiązujących przepisów oraz bezpodstawnym powołaniu przepisów nieobowiązujących.

Konsternację wzbudza fakt, że rzecznik praw obywatelskich poparł swym autorytetem działania administracji, które łamią konstytucyjne prawa rodziców. Czy naprawdę w demokratycznej Polsce mamy budować system, w którym rodzice będą mogli przekazywać dzieciom prawdę dopiero „po szkole i w weekendy”?

Cały komunikat można przeczytać tutaj.

MPA

NaszDziennik.pl