logo
logo
zdjęcie

Leszek Dobrzyński

Brak kompetencji właściwych rzecznikowi

Środa, 25 czerwca 2014 (09:26)

Rzecznik praw dziecka przedstawił wczoraj w Sejmie sprawozdanie za rok 2013, którego Prawo i Sprawiedliwość nie przyjęło. PiS wytknęło Markowi Michalakowi nieskuteczność w pełnieniu funkcji rzecznika praw dziecka, brak głosu w dyskusji o aborcji oraz ograniczenie swej aktywności do interwencji zamiast działań systemowych.

Można zauważyć, że Marek Michalak jest całkowicie uzależniony od rządzących, jest całkowicie uzależniony od Platformy Obywatelskiej. Tymczasem każdy rzecznik, obojętnie jakiej instytucji, powinien mieć odrobinę niezależności, powinien być człowiekiem odważnym, potrafić zajmować wyraziste stanowisko w różnych sytuacjach i kwestiach. Czemu niezauważalna jest działalność rzecznika praw dziecka w sferze zagrożeń aborcją? Przecież obowiązkiem rzecznika zapisanym w ustawie jest ochrona życia od poczęcia.

Czemu rzecznik praw dziecka kompletnie nie angażuje się np. w sprawy zniwelowania ideologii gender? Czemu pozwala na to, żeby w szkołach, przedszkolach dopuszczało się do gorszących indoktrynacji, gdzie dzieciom mąci się w głowach szkodliwymi programami, które zakłócają tożsamość płciową dzieci?

Przy rozmaitej aktywności, jaką powinien przejawiać urząd Rzecznika Praw Dziecka, jest sporo takich obszarów, gdzie Marek Michalak bał się do tej pory angażować. Są pewne sfery tabu, których kompletnie nie podejmuje. Kwestia tematyki aborcyjnej jest tutaj wyraźnym dowodem.

W ostatnim czasie wszyscy byliśmy świadkami sprawy, kiedy ogłoszono, że dziecko, które żyje w łonie matki, ale jest podejrzenie, że po urodzeniu bardzo szybko umrze, musi być zabite jeszcze w łonie matki. To jest klasyczny przykład tego, gdzie Rzecznik Praw Dziecka powinien zabrać głos, bo to dziecko jest chore, a my skazujemy je na jeszcze szybszą śmierć. 

Takie myślenie w następstwie prowadzi do tego, że skoro dzieci z wadą możemy bezkarnie zabijać, to pojawia się mentalne przyzwolenie na zabijanie starszych, chorych, niepełnosprawnych, a może nawet tych, którzy nie pasują do ustalonych wzorców. Szkoda, że pan Michalak w tych sprawach wypowiada się tak nieśmiało albo w ogóle nie zabiera głosu.

Leszek Dobrzyński

Autor jest posłem PiS.

NaszDziennik.pl