Niemal codziennie z mediów, nawet mainstreamowych, dowiadujemy się o głębokiej patologii polityków koalicji PO – PSL. Były już złote zegarki, ośmiorniczki, ogony i policzki wołowe, kubańskie cygara, a teraz drogie alkohole i sztabki złota. Podczas przeszukania domu polityka PO Zbigniewa Rynasiewicza, wiceszefa resortu infrastruktury i rozwoju, agenci CBA i prokuratorzy znaleźli skrzynki alkoholu o łącznej wartości kilkunastu tysięcy złotych. Oprócz tego wiceministra z Platformy Obywatelskiej obciążają oskarżeni biznesmeni z Leżajska, którzy powołują się na wpływy u niego. Śledczy weryfikują ich słowa o przekazywaniu politykowi pieniędzy. Prokuratorzy planują wniosek o uchylenie Rynasiewiczowi immunitetu poselskiego. Jak w serialu kryminalnym. Niestety aktorzy tego serialu to konkretni politycy PO i do tego ludzie rządu Tuska, jego najbliżsi współpracownicy, ludzie władzy, którzy nami rządzą.
Kosmiczny smak władzy
Koalicja PO – PSL osiągnęła szczyt zbytku, jakiego nie powstydziliby się mafiosi sycylijscy. Tusk tak rozmyślał o zbudowaniu zielonej wyspy w Polsce, że powołał do życia wyspy szczęśliwości dla rodziny PO. Dla zwykłych Polaków zabrakło na niej miejsca, bo to mała wysepka. Kiedy już wreszcie uszczęśliwił rodzinę PO, obdarował wszystkich karierą, pieniędzmi, stanowiskami i pracą, zgodnie z doktryną „by żyło się lepiej, NAM”, zamarzył o kolejnej podróży życia. W Polsce wszystkie problemy zostały rozwiązane, ludzie są powszechnie szczęśliwi – tak wynika z diagnozy lojalnych i usłużnych naukowców, z „poważnych badań” peowskich pracowni sondażowych – więc rząd zabrał się za odkrywanie kosmosu. Zrealizowano marzenie ludowca Pawlaka. Sejm powołał do życia niezwykle potrzebną i ważną (tak napisała „Gazeta Wyborcza”, a co ona pisze, to przecież prawda) jednostkę o nazwie POLSA (Polish Space Agency). Dzięki Polskiej Agencji Kosmicznej (Polisz Spejs Ejdżensi) odlecimy wszyscy w kosmos. Będzie też więcej miejsc pracy, dla NAS wszystkich „ofkors”…
Skąd ta nagła fascynacja odległą galaktyką? Odpowiedź znajdujemy w tajnych nagraniach polityków PO. Przypomnę, że jeden z bohaterów afery taśmowej, niejaki minister Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński chciał „wy…ć w kosmos” szefa klubu PSL Jana Burego. CBA zabrało się zatem za Burego. Tusk, któremu CBA bezpośrednio podlega, pogroził tym samym ludowcom paluszkiem i wydał oświadczenie: – Żadnych podprogowych sztuczek, panowie. Idziemy na dno razem.
Zastraszanie i pacyfikacja koalicjanta to kolejna odsłona partii miłości i zgody, która buduje. Choć kto wie, może powołanie POLSA to pierwszy krok do wysyłki ludowców na zielone pastwiska kosmicznej agencji zatrudnień wiernych i lojalnych do końca żołnierzy Umiłowanego Słońca Peru?
Niezależne media
Jednoczenie się prawicy niewątpliwie Tuska i grupę trzymającą władzę przeraża. Nie pomagają laurki z Czerskiej. Opinia publiczna dostrzegła cały fałsz kryjący się za „polskim snem”. Za kolorową plandeką nie ma nic. Peany na cześć rządu Tuska i jego samego osiągają żenujący poziom brukowców. Tania wazelina sączy się już z każdego wydania „Gazety Wyborczej”.
Laurki nie pomogą Tuskowi utrzymać władzy. Kolejne odsłony głębokiej patologii tego rządu stają się faktem. Trwa wojna na górze. Służby specjalne, prokuratura, wewnętrzne urazy i nienawistki rozbijają ten sztuczny i bezideowy twór, jakim jest PO.
Zagrożenie dla demokracji
Tego nie da się już powstrzymać. Problem jest jednak poważniejszy. PO jest zagrożeniem dla demokracji. Wprowadza właśnie nowe prawo antydyskryminacyjne, które ma niszczyć normalność, wolność wypowiedzi, jest atakiem na swobodę światopoglądu. Warto się zapoznać z fundamentalnymi zmianami w prawie, które są nam szykowane, o czym informował portal NaszDziennik.pl (zob. TUTAJ).
Przez najbliższy rok centrolew zdoła nam jeszcze napsuć naszą Ojczyznę. Żeby wygrać wybory, Tusk będzie dopieszczać lewackie i lewicowe środowiska, podawać karmę byłym/aktywnym agentom służb post-WSI-owskim, coraz bardziej scalając swoje obszary dominacji nad SLD i TR. Wywołując wojnę ideologiczną, odwraca wzrok opinii publicznej od bezrobocia, emigracji Polaków, długu publicznego, problemów rodzin, biedy i szeregu istotnych dla każdego z nas problemów.
PO, powtórzę, jest zagrożeniem dla demokracji. Wysyła służby specjalne do penetracji mieszkań Polaków, niezależnie, czy są to politycy, dziennikarze czy zwykli obywatele. Takiej jawnej inwigilacji nie było jeszcze nigdy po 1989 roku. „GW”, która za czasów „reżimu” Kaczyńskiego terroryzowała opinię publiczną i wywoływała fobię i lęki „kaczystowskie”, nie widzi oczywiście żadnego zagrożenia w postaci antydemokratycznych poczynań PO, która niszczy swobodę wypowiedzi, wolne media, wolność zgromadzeń. Dlaczego? Bo „GW” od dawna jest już organem propagandowym (jeden z redaktorów tego medium opisał bardzo precyzyjnie kilka dni temu, dlaczego będzie głosować na Platformę Obywatelską – pełna niezależność publicystyczna). Redakcji z Czerskiej rzeczywiście nie jest obojętne, kto płaci za reklamy.
Platforma bez ogona
Czyny kryminale nie omijają oczywiście żadnych grup i kategorii społecznych. Czarne owce są wszędzie. Pokusa władzy, zrobienia szybkiej kariery, zdobywania dużych pieniędzy, każdego może zwieść. Sztabka złota znaleziona u prałata ks. Roberta M. też jest możliwa. Różnica jednak polega na systemowym i błyskawicznym reagowaniu na patologię w jej zwalczaniu. Proszę zwrócić uwagę, że oskarżony ksiądz został natychmiast zawieszony w wykonywaniu swoich obowiązków aż do wyjaśnienia sprawy. Tak zarządziła kuria polowa. Tymczasem uwikłani w aferę taśmową ci wszyscy ludzie Tuska? Widzimy ich codziennie uśmiechniętych, nadętych, bezkarnych w piastowaniu funkcji publicznych. To jest patologia. To jest psucie obyczajów, rozluźnianie norm moralnych, uczenie postaw nieuczciwości młodych Polaków.
Gdzie jest ta determinacja w dążeniu do transparentności, którą zapowiadał Tusk? Gdzie ta rzekoma obywatelskość Platformy, która, jeśli kiedykolwiek była obywatelska, to już dawno zgubiła swój ogon w nazwie, stając się Platformą Szybkiej Kariery („Sławomir N. ładnie rósł”), Platformą Ośmiorniczek, Platformą Błyskawicznych Pieniędzy („50 tysięcy. To nie są duże pieniądze” – Sławomir N.), Platformą Aferzystów, Platformą Politykierów, Platformą Populistów, którzy za cenę zwycięstwa są gotowi zrobić wszystko.
Fakty o degeneracji PO – PSL otworzyły oczy tych, którzy się jeszcze łudzili, że świeckie państwo Tuska podążą równolegle z obroną demokracji, wolności religijnej, wolności słowa, wolności sumienia. To nieprawda. Imperium Tuska zwalcza te wartości i wolności z gwałtowną determinacją. Codziennie.

