logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Czyje będą skalne złoża

Środa, 6 sierpnia 2014 (02:00)

Kieleckie „Marmury” w trzy lata po sprzedaży przez ministra skarbu z dobrze prosperującego przedsiębiorstwa ze 140-letnią tradycją zamieniły się w „masę upadłościową” pod zarządem syndyka.

 

Krakowski sąd apelacyjny rozpoczął właśnie kontrolę postępowania upadłościowego zakończonego decyzją o likwidacji firmy.

Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych (KKSM) zostały postawione w stan upadłości likwidacyjnej. Zgromadzenie wierzycieli odrzuciło propozycję zawarcia układu. O postępowaniu likwidacyjnym przesądził głos największego z wierzycieli BZ WBK należącego do hiszpańskiej grupy Santander, któremu spółka jest winna aż 143 mln złotych. Reszta wierzycieli, wśród których są instytucje publiczne i prywatne, samorządy oraz czterystu członków załogi, chciała ugody. ZUS i urząd skarbowy zgodziły się na rozłożenie spłaty zadłużenia na 10 lat. Całość należności KKSM wobec wierzycieli sięga 193 mln złotych.

„Bank Zachodni WBK S.A. należący do grupy kapitałowej Santander Group […], nieoczekiwanie i wbrew wcześniejszym deklaracjom wycofał własny wniosek o odroczenie terminu głosowania nad układem przez Zgromadzenie Wierzycieli spółki KKSM. O powyższym zdarzeniu Sędzia-komisarz Dorota Tylus-Chałońska, prowadząca w dniu 23 lipca 2014 r. Zgromadzenie Wierzycieli, poinformowała KKSM oraz pozostałych wierzycieli dopiero na Zgromadzeniu, przekazując ponadto uczestnikom zgromadzenia stanowisko tego wierzyciela, o opowiedzeniu się przeciwko zawarciu układu” – czytamy w komunikacie spółki.

Nagły zwrot w stanowisku banku, o którym zarząd i pracownicy KKSM dowiedzieli się w ostatniej chwili, pokrzyżował plany ratowania firmy przy pomocy pożyczki z Agencji Rozwoju Przemysłu oraz przez odzyskanie ponad 60 mln zł należności z GDDKiA za dostarczone kruszywo pod budowę autostrady A2. Główny wierzyciel nie chciał czekać.

KKSM wniosły skargę na czynności podejmowane w toku postępowania upadłościowego oraz Zgromadzenia Wierzycieli przez sędziego-komisarza Dorotę Tylus-Chałońską w V Wydziale Gospodarczym, Sekcji ds. upadłościowych i naprawczych Sądu Rejonowego w Kielcach. Skarga objęła także wniosek o przeprowadzenie postępowania kontrolnego wobec sędziego-komisarza. Kilka dni temu Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoczął postępowanie kontrolne.

– Firma o prawie 140-letniej historii, która przetrwała zabory, I i II wojnę światową oraz komunistyczną okupację, po sprzedaniu jej przez ministerstwo skarbu została praktycznie przez rok zarżnięta przez nowego nabywcę – Dolnośląskie Surowce Skalne SA (DSS SA) – komentuje poseł Maciej Małecki (PiS).

W momencie sprzedaży Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych, zwanych na rynku „Marmurami”, spółka miała gotówkę na koncie oraz generowała zyski (w 2010 roku ok. 7 mln zł), a jej sytuacja rynkowa była stabilna. Wystarczył rok funkcjonowania w grupie DSS, aby doprowadzić spółkę do upadłości. Jej zadłużenie, stwierdzone przez sąd, wynosiło wtedy 290 mln zł – przypomina Małecki.

– Gwoździem do trumny była postawa banku, który nie zgodził się na warunki układu – uważa poseł.

Upadłość likwidacyjna KKSM jest, jak dowodzi, konsekwencją prywatyzacji w 2011 r. tej dobrze prosperującej firmy na rzecz spółki Dolnośląskie Surowce Skalne, która budowała wtedy jeden z odcinków autostrady A2. DSS za cenę 108 mln zł zostały właścicielem 85 proc. akcji KKSM, pozostałe 15 proc. zachował Skarb Państwa.

 

Małgorzata Goss

Nasz Dziennik