logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Słynna mapa w Ossowie

Sobota, 16 sierpnia 2014 (02:07)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

W obecności ambasadora Stanów Zjednoczonych zostanie dziś w Ossowie odsłonięta wystawa plenerowa poświęcona płk. Ryszardowi Kuklińskiemu.

 

Wystawa przygotowana wspólnie przez Izbę Pamięci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego i Archiwum Akt Nowych w Warszawie nosi tytuł: „Pułkownik Kukliński – polska samotna misja”. Składa się z 20 plansz (150 cm x 100 cm) związanych z życiem i działalnością bohatera oraz z sowiecką okupacją Polski. Znajduje się na niej ponad 120 dokumentów i fotografii. Między innymi materiały porównujące agresję sowiecką na Polskę do agresji na Gruzję i Ukrainę, a także te mówiące o negatywnych skutkach obecności wojsk sowieckich w Polsce.

Są także informacje biograficzne, o miejscach pamięci płk. Kuklińskiego i działalności muzeum jemu poświęconego. – Są tu mapy z prywatnymi drogami Armii Czerwonej na terytorium Polski. Są też dokumenty, z których wynika, że żołnierze Armii Czerwonej mordowali i porywali Polaków, a także ich więzili – już nie z powodów politycznych, ale po to, by konfiskować im różne rzeczy, np. łodzie rybakom – mówi Filip Frąckowiak, dyrektor Izby Pamięci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

Po raz pierwszy zostanie szerokiej publiczności udostępniona także słynna mapa planowanego ataku ZSRS na Europę Zachodnią, która dotąd była prezentowana jedynie w Izbie Pamięci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Ekspozycja zawiera również część poświęconą polsko-amerykańskim doświadczeniom w walce o wolność. – 16 sierpnia w Ossowie będzie odbywał się American Day w ramach 94. rocznicy zwycięstwa nad bolszewikami. W Bitwie Warszawskiej wzięli udział także amerykańscy lotnicy, stąd ambasador Stanów Zjednoczonych Stephen Mull będzie tego dnia odsłaniać tablicę im poświęconą. Nasza wystawa będzie dziś o godz. 12.00 również otwarta w jego obecności – informuje Filip Frąckowiak.

W lutym tego roku ambasador Stanów Zjednoczonych odwiedził wraz z małżonką Izbę Pamięci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. – Spędził w niej 45 minut. Powiedziałem mu wtedy, że powstaje taka wystawa. Ucieszył się i zaproponował, żeby pojechała ona także do Stanów Zjednoczonych i znalazła się w jakichś amerykańskich instytucjach, nie tylko w środowiskach polonijnych – ujawnia dyrektor Izby Pamięci.

W księdze pamiątkowej gości ambasador Mull napisał m.in.: „Niech żyje wolna, demokratyczna Polska”, i stwierdził, że to ważne muzeum dla współpracy polsko-amerykańskiej. Już po wyjściu z Izby umieścił na Twitterze wpis, w którym powiadomił, że był właśnie w muzeum pułkownika Kuklińskiego i rozmawiał z synem prof. Józefa Szaniawskiego. – To ogromna satysfakcja dla mnie, że pan ambasador wspomniał także mojego tatę – zaznacza Filip Frąckowiak.

Wystawa ma dotrzeć do każdego zakątka Polski. Jest mobilna i wodoodporna, więc może stać na ulicach czy deptakach. Dodatkowym walorem jest to, że treści prezentowane są w dwóch językach – po polsku i angielsku, więc jest zrozumiała również dla odbiorców zagranicznych.

Już w tej chwili jest bardzo duże zainteresowanie ekspozycją, a terminy jej wypożyczenia są zarezerwowane do października. Trafi m.in. do Muzeum Archidiecezji Białostockiej, później najprawdopodobniej będzie pokazywana w IPN w Szczecinie, następnie ma pojechać m.in. do Nowego Sącza, Nowego Targu i Limanowej.

Piotr Czartoryski-Sziler

Nasz Dziennik