logo
logo

Zdjęcie: Andrzej Niedźwiecki/ -

Wskrzeszają pamięć o polskich bohaterach

Wtorek, 9 września 2014 (18:49)

 

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Wskrzeszając pamięć o polskich bohaterach, Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński przemierza Kresy dawnej Rzeczypospolitej, Rosję, a także kraje Europy Zachodniej. Obecnie motocykliści dotarli na Węgry.

Tegoroczny rajd poza miejscami związanymi ze Zbrodnią Katyńską oraz Kresami Rzeczypospolitej dociera także do Bułgarii, Turcji, Serbii, Węgier, a także na Słowację. To wyjątkowy rajd, gdyż łączy Wschód z Zachodem – podkreślają motocykliści.

„Rajd inny niż wszystkie. Wiele nowych miejsc. Zestawienie kultur Wschodu i Zachodu wypada na niekorzyść tego drugiego. Natomiast skoro historia Polski działa się również na Zachodnie, należy ją kultywować i o niej przypominać” – zauważa Katarzyna Wróblewska, uczestniczka tegorocznego rajdu.

Dzisiaj w Belgradzie uczestnicy rajdu złożą wieńce i zapalą znicze na grobie Lotników Polskich, którzy zginęli, lecąc z pomocą walczącym w Powstaniu Warszawskim. – Motocykliści także w tym mieście spotkają się z przedstawicielami polskich władz konsularnych. Mimo wielu spotkań rajd dziś  wieczorem powinien dotrzeć do Budapesztu, gdzie pod Pomnikiem Katyńskim i pomnikiem Powstania Węgierskiego 1956 roku złoży kwiaty – wyjaśniła w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Anna Ostrowska ze Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński. Ze stolicy Węgier motocykliści wyruszą w czwartek, 11 września, i udadzą się do Esztergom, a następnie na Słowację i powrócą do Polski.

Wcześniej, w sobotę i niedzielę, w tureckim Adampolu motocykliści spotkali się z potomkami powstańców listopadowych oraz przedstawicielami polskich władz konsularnych.

Dotychczas motocykliści nawiedzili miejsca pamięci polskiej historii w Katyniu, Smoleńsku, Bykowni, Kamieńcu Podolskim, Adampolu. Rajd zakończy się o godz. 14.00 w niedzielę, 14 września br. przy Pomniku Katyńskim na warszawskim Podwalu. – Zapraszamy wszystkich, by wspólnie przywitać uczestników tego wyjątkowego Rajdu Katyńskiego – podkreśla Anna Ostrowska.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl