logo
logo

Zdjęcie: Serdelll/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

17 września pod „szubienicami”

Środa, 17 września 2014 (21:59)

W 75. rocznicę agresji ZSRS na Polskę, pod pomnikiem Wdzięczności Armii Czerwonej, zwanym potocznie „szubienicami” w Olsztynie odbył się happening, przeciwko obecności tego monumentu w stolicy woj. warmińsko-mazurskiego. To już kolejna akcja przeprowadzona w ostatnich miesiącach, mająca na celu usunięcie postumentu z miasta.

Uczestnicy heppeningu, wyposażeni w drelichy robocze i kaski ochronne, udawali ekipę rozbiórkową. Przesłaniem tego artystycznego sprzeciwku wobec obecności sowieckiego pomnika w Olsztynie jest konieczność jego rozbiórki.  Organizatorzy rozdawali ulotki z żądaniem usunięcia „pomnika olsztyńskiej hańby” i wykreślenia go z rejestru zabytków.

– Wymowa tego pomnika wdzięczności czerwonoarmistom, 17 września w rocznicę sowieckiej agresji na Polskę, jest szczególnie straszna. Takich pomników już dawno nie powinno być w Polsce – mówi Jacek Adamas, organizator heppeningu w Olsztynie.

Odsłonięty w 1954 r. postument organizacje patriotyczne wielokrotnie próbowały usunąć. Jednak jak na razie nie udało się  ruszyć pomnika z posad, głównie dla tego, iż chroni go prawo – w roku 1993 został on wpisany do rejestru zabytków. Jak podkreślają członkowie miejscowych stowarzyszeń patriotycznych, obecność tej budowli w centralnym punkcie miasta jest szczególnie nie na miejscu wobec osób, które zostały dotknięte represjami komunistycznymi, a w woj. warmińsko -mazurskim żyje ich niemało, bowiem właśnie tu po wojnie, szukając schronienia przed represjami UB, osiedlało się wielu żołnierzy podziemia. 

W ubiegłym miesiącu olsztynianin Mariusz Kowalski, który sprzeciwia się obecności w mieście pomnika czerwonoarmistów,  złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej kosztów utrzymania „Szubienic” w okresie ostatnich 10 lat.  W otrzymanej z Urzędu Miasta Olsztyna z Biura Konserwatora Zabytków odpowiedzi wynika, iż w latach 2004-2014 z budżetu miasta Olsztyna na utrzymanie i przeprowadzenie prac konserwatorskich tego pomnika wydano łącznie  prawie 116 tys. zł. Jeszcze poważniejsze środki, ponad 5 mln zł, władze miasta kierują obecnie na rewitalizację otoczenia monumentu fałszującego historię – placu Dunikowskiego. Nazwa placu pochodzi od autora projektu pomnika Wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej w Olsztynie Xawerego Dunikowskiego.

W związku z tą rewitalizcją, oraz ochroną pomnika przez uzanie go za zabytek,  warmińsko-mazurskie stowarzyszenia patriotyczne i kresowe skierowały do  prezydenta Olsztyna list, w którym domagają się, aby na odnawianym obecnie placu Dunikowskiego w centrum miasta, gdzie do stoi pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej, stworzono swoiste muzeum sowieckich zbrodni.Stowarzyszenia proponują opracowanie takiego projektu rewitalizacji placu Dunikowskiego, który pozwoli osobom go odwiedzającym dowiedzieć się, jaki prawdziwy charakter miały działania Armii Czerwonej prowadzone podczas „wyzwalania Polski” i do jakich wówczas zbrodni doszło – głównie na Kresach II Rzeczpospolitej i w Prusach Wschodnich.

Adam Białous

NaszDziennik.pl