logo
logo

Zdjęcie: arch/ -

"Operacja polska" po 75 latach

Czwartek, 13 września 2012 (06:06)

Ta sowiecka zbrodnia na Polakach pod względem liczby ofiar przewyższa nawet mord katyński. Nie przeczytamy o tym jednak w szkolnych podręcznikach historii.


Najwyższy czas to zmienić. Międzynarodowa konferencja naukowa na temat "operacji polskiej" NKWD z lat 1937-1939, podczas której zamordowano około 111 tysięcy Polaków mieszkających w Związku Sowieckim, odbędzie się dziś w Białymstoku.

W związku z 75. rocznicą inicjacji zbrodni "operacji polskiej" w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej organizacji konferencji podjął się Oddział IPN w Białymstoku we współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Grodnie oraz Instytutem Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego. Wezmą w niej udział wybitni specjaliści tematu. Wśród nich są prof. Zdzisław Winnicki z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego, prof. Mikołaj Iwanow z Instytutu Historycznego Uniwersytetu w Opolu oraz prof. Anatol Wialiki z Uniwersytetu w Mińsku.

Wiedza na temat zbrodniczej akcji NKWD jest do dziś wśród Polaków bardzo nikła. Konferencja IPN ma pomóc ją poszerzyć.

- Rozpowszechnienie wiedzy na temat "operacji polskiej" to jeden z zasadniczych celów zorganizowania naszej konferencji naukowej - zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Jerzy Milewski z białostockiego oddziału IPN.

- Kiedy prześledziłem polskie podręczniki do historii, stwierdziłem, że właściwie nie ma tam żadnych informacji o tej zbrodniczej akcji NKWD, która liczbą ofiar przewyższa nawet zbrodnię katyńską - zaznacza historyk.

Przeprowadzona przez NKWD na terenie Białoruskiej i Ukraińskiej SRS z rozkazu ludowego komisarza NKWD Nikołaja Jeżowa "operacja polska" rozpoczęła się w sierpniu 1937 roku, na podstawie rozkazu 00485. Trwała do jesieni 1939 roku. Jej celem było wyniszczenie osób narodowości polskiej na ziemiach, które znalazły się w granicach ZSRS na mocy traktatu ryskiego, zawartego w roku 1921.

Szef NKWD Nikołaj Jeżow ściśle raportował o przebiegu ludobójczej akcji Stalinowi. Jak szacuje prof. Nikita Pietrow z rosyjskiego stowarzyszenia Memoriał, zajmującego się dokumentowaniem i badaniem zbrodni stalinowskich, podczas operacji aresztowano prawie 144 tys. Polaków, z których zamordowano, przeważnie strzałem w tył głowy, około 111 tysięcy.

Około 100 tys. ludzi zostało wywiezionych w bydlęcych wagonach w głąb ZSRS, najwięcej do Kazachstanu. Była to operacja bez precedensu, nawet w historii Rosji sowieckiej, gdyż ofiary zbrodni mordowano jedynie dlatego, że były Polakami. Wcześniej zbrodnie sowieckie miały motywację klasową, a nie narodowościową. Konferencja rozpocznie się o godz. 10.00 w gmachu IPN Białystok (ul. Warsztatowa 1a).

Adam Białous Białystok

Nasz Dziennik