Małgorzata Sadurska z Prawa i Sprawiedliwości złożyła wczoraj poprawkę do Konwencji Rady Europy, dzięki czemu głosowanie nad tą ustawą prawdopodobnie zostanie przesunięte i odbędzie się za dwa tygodnie.
Marszałek Sejmu skierował rozpatrzenie tej poprawki do dwóch komisji. Jeżeli nie uda się zwołać ich na jutro rano, głosowanie zostanie przesunięte na następne posiedzenie Sejmu. – Zgłoszona przeze mnie poprawka jest bardzo krótka i dotyczy zamiany sformułowania „Sejm wyraża zgodę na ratyfikację Konwencji” na zapis „Sejm nie wyraża zgody na ratyfikację Konwencji” – powiedziała w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja poseł Sadurska.
– Podczas wczorajszej debaty nad Konwencją oburzyło mnie podejście przedstawicieli rządu, którzy całkowicie ignorują problemy wynikające z wprowadzenia tej ustawy do polskiego porządku prawnego. Ten dokument nie przyniesie nic dobrego. On ma tylko ładny tytuł – walka z przemocą wobec kobiet i przemocą domową – natomiast tak naprawdę jest wyłącznie ideologicznym manifestem – mówi Małgorzata Sadurska.
Jak wskazuje poseł PiS, ta ustawa nie likwiduje przemocy, a może nawet doprowadzić do jej eskalacji. – To nie jest Konwencja do spraw zwalczania przemocy, ale do spraw zwalczania małżeństwa, rodzicielstwa i rodziny, przez co wywraca do góry nogami cały system społeczny. Chodzi w niej jedynie o dokonanie rewolucji ideologicznej – dodaje.
Wokół tzw. Konwecji przemocowej nie można przejść obojętnie, gdyż jej ratyfikacja będzie oznaczać redefinicję pojęcia płci i małżeństwa na niezgodne z prawem natury i Kościoła. Nie możemy dopuścić do ratyfikacji tej Konwencji, ponieważ jest ona zbędna, ideologiczna, stawia za wzór kraje z największym stopniem przemocy, pomija główne uwarunkowania przemocy, a także promuje przemoc. TUTAJ można podpisać petycję zawierającą apel do posłów o głosowanie za odrzuceniem tej ideologicznej ustawy.

