logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Jerzy Małyszko/ Inne

Polskie tablice wyrzucone?

Piątek, 3 października 2014 (12:23)

Aktualizacja: Piątek, 3 października 2014 (14:15)

W rejonie solecznickim na Litwie nie ma już dwujęzycznych tablic z nazwami ulic. Władze samorządowe przyspieszyły proces pozbywania się z budynków tablic z polskimi napisami.

Choć Litwa ratyfikowała Konwencję Rady Europy, która pozwala na używanie dwujęzycznych nazw informacyjnych, zwłaszcza tam, gdzie mniejszość narodowa zwarcie zamieszkuje dany teren, to jej nie przestrzega. Tym samym Polacy na Litwie są dyskryminowani. Przypomnijmy, że w rejonie solecznickim Polacy stanowią 80 proc. mieszkańców, a w wileńskim 60 proc.

– Dzisiaj na Litwie mamy do czynienia z jawną i otwartą dyskryminacją Polaków, którzy tam mieszkają. Tutaj również chodzi o polskie napisy informacyjne, np. na autobusach, które są zdejmowane, za które grożą wielkie kary nakładane przez rząd litewski – podkreśla na antenie Radia Maryja dr Bogusław Rogalski, doradca akcji Polaków na Litwie.

Kontrolujący usuwanie tablic przedstawiciel rządu na okręg wileński Audrius Skaistys podkreślił, że władze samorządowe przedstawiły dowody na to, iż decyzja sądowa dotycząca usunięcia tablic została wykonana.

– Chyba zrozumieli, że nie warto walczyć, jeśli naruszenia są czymś oczywistym. Nie trzeba być wielkim prawnikiem, aby zrozumieć, że dwujęzyczne napisy są sprzeczne z prawem – podkreślił Skaistys, którego słowa cytuje Radio znad Wilii.

Na początku roku Bolesław Daszkiewicz, były już dyrektor administracji rejonu solecznickiego, zapłacił ok. 11,5 tys. euro kary za polskie nazwy ulic na prywatnych domach mieszkańców tego terenu.

Prawdopodobnie kilkakrotnie większą karę będzie musiał zapłacić również Józef Rybak, następca Daszkiewicza na dyrektorskim stanowisku. Wielotysięczna kara grozi też Lucynie Kotłowskiej, dyrektor administracji rejonu wileńskiego, za to samo „wykroczenie”, jakim jest polska tablica na polskim domu.

MM

NaszDziennik.pl