Osiem drewnianych krzyży zostało zbezczeszczonych w mińskim lesie Kuropaty, gdzie w czasach stalinowskich rozstrzeliwano obywateli ZSRS, w tym także Polaków. Wandale zniszczyli krzyż upamiętniający zbrodnie dokonane na naszych rodakach.
Niezależna telewizja na Białorusi – Biełsat informuje, że do zniszczenia miejsca pamięci doszło tuż po zakończeniu sobotnich prac porządkowych. Nieznany sprawcy złamali osiem drewnianych krzyży w Alei Krzyżowej oraz uszkodzili metalowy krzyż poświęcony pomordowanym Polakom.
Ponadto jak podaje Biełsat tam, „gdzie nie dało się złamać krzyży, złoczyńcy zrywali blaszane tablice i rozrzucali wieńce i kwiaty złożone w minioną sobotę pod krzyżami upamiętniającymi miejsce zbiorowych pochówków kilkudziesięciu tysięcy rozstrzelanych bez wyroków przez NKWD Białorusinów, Rosjan, Żydów i Polaków”.
Uszkodzenia znaków pamiątkowych i krzyży ustawionych na uroczysku w Kuropatach dokonane przez nieznanych sprawców miały miejsca dziesiątki razy. Mimo powtarzających się od lat ataków na to miejsce pamięci będące wspólną mogiłą tysięcy osób białoruskie organy ścigania nie podejmują się rzetelnych śledztw. Wandale czują się więc bezkarni. Bezczeszczą nie tylko krzyże pamięci, ale także ofiarami ich ataku padał obraz Matki Bożej Kuropackiej czy też kradziono tablice pamiątkowe.
Metalowy krzyż, który upamiętniał brutalnie pomordowanych w Kuropatach Polaków, został wmurowany w 1994 roku. Dokonali tego mieszkańcy Mińska chcący w ten sposób oddać hołd rodakom. Krzyż ten wielokrotnie był profanowany.
Jak podaje telewizja Biełsat, w grudniu ubiegłego roku z terenu uroczyska zniknął krzyż katyński poświęcony polskim oficerom zamordowanym prawdopodobnie na Białorusi w 1940 roku. Do niedawna kilkanaście metrów od miejsca masowych pochówków trwała budowa centrum rozrywkowego zatrzymana w wyniku protestów aktywistów społecznych.

