logo
logo

Zdjęcie: www.polskaparafiala.org/ -

Kalifornijska Polonia pamięta o bohaterach

Poniedziałek, 18 sierpnia 2014 (20:26)

Bohaterską walkę powstańców warszawskich upamiętniła kalifornijska Polonia w kościele Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles.

Z okazji 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w niedzielę, 17 sierpnia 2014 r., w polskim kościele przy West Adams Boulevard celebrowana była uroczysta Msza Święta w intencji Ojczyzny, której przewodniczył ks. Rafał Dyguła TChr, proboszcz. Słowo Boże wygłosił ks. Jacek Sosnowski z diecezji pelplińskiej, student Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie.

– Niezmiernie raduję się, że nie tylko w Ojczyźnie, ale i na emigracji żywa jest pamięć o bohaterskich mieszkańcach stolicy Polski z pamiętnego sierpnia 1944 r. Pragnę zaznaczyć, że bardzo wiele zawdzięcza im także nasza polska parafia w Los Angeles, bowiem po zawierusze wojennej wielu naszych parafian przybyło i na stałe zamieszkało w Kalifornii. Założone wtedy Koło Weteranów i Byłych Żołnierzy AK liczyło ponad 70 osób. Przez wiele lat jego prezesem był śp. Andrzej Niżyński, uczestnik Powstania Warszawskiego. Ich entuzjazm i wiara, ale także tęsknota za Polską sprawiły, że to właśnie tutaj, na tym jakże odległym zakątku świata, zbudowany został polski kościół pw. Matki Bożej Jasnogórskiej – wyjaśnił w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl ks. Rafał Dyguła TChr.

Proboszcz „Kalifornijskiej Częstochowy” zaznaczył jednocześnie, że uroczystości w polskim kościele były nie tylko wspomnieniem historycznych wydarzeń z 1944 roku, ale przede wszystkim modlitwą za bohaterów narodowych.

– Niezwykły i wzruszający był dla nas fakt, że na nasze ceremonie przybyli nieliczni już świadkowie tamtych walk, którzy zresztą zawsze pojawiają się na każdej Mszy Świętej celebrowanej w intencji Polski – dodał ks. Rafał Dyguła, dziękując za „polskie serce”, wielki patriotyzm Andrzeja Stefańskiego, aktualnego prezesa Kola Weteranów i byłych Żołnierzy AK.

Wśród Polonii kalifornijskiej jest nadal wiele osób, które uczestniczyły w polskim zrywie narodowym, jaki rozpoczął się 1 sierpnia 1944 roku w Warszawie. Wśród nich jest także Danuta Niżyńska ps. „Danuta”, która podzieliła się swoimi wrażeniami z tamtych dni.

„Powstanie było dla mnie wielkim przeżyciem. Trudno po latach bez wzruszenia opowiadać o tamtych wydarzeniach. Dzięki praktykom w szpitalu przy ul. Madalińskiego mogłam pomagać podczas Powstania jako sanitariuszka moim bohaterskim chłopakom. Byłam sanitariuszką najpierw na Powiślu, a kiedy ono padło, zaczęłam swoją pracę w Śródmieściu″ – wspomina Danuta Niżyńska w przesłanym do NaszegoDziennika.pl liście, dodając jednocześnie, że wielką radością są dla niej uroczystości patriotyczne w polskim kościele.

Bezpośrednio po Eucharystii odbył się koncert organowy ”Trzy Polonezy„ w wykonaniu Agnieszki Rybak z Instytutu Szkolenia Organistów przy Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie. 

– O Powstaniu pamięta cała Polska i – jak widać – nie tylko. Polacy na całym świecie czczą i szanują żyjących uczestników, pamiętają o tych, co zginęli. Włączyliśmy się w tę pamięć o wielkich bohaterach, organizując tutaj, w Los Angeles, w polskim kościele koncert organowy – wyjaśniła Agnieszka Rybak.  

Podczas koncertu licznie zgromadzona publiczność usłyszała m.in. polonezy M.K. Ogińskiego i F. Chopina, Rondo Russo S. Mercadante oraz Suitę Powstania Warszawskiego 1944. Koncert poprowadził Janusz Piotrowski.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl