logo
logo

Zdjęcie: KRZYSZTOF BOCHNIAK/ Nasz Dziennik

Bądźmy Apostołami Fatimy

Wtorek, 23 września 2014 (10:54)

Z ks. Rafałem Dygułą SChr, proboszczem parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles, rozmawia Izabela Kozłowska

 

W minioną niedzielę peregrynująca po całym świecie figura Matki Bożej Fatimskiej zawitała do polskiej parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles. Jakie uczucia towarzyszyły tej niezwykłej wizycie?

– Nawiedzenie naszego polskiego kościoła przez Maryję w znaku Jej cudownej figury z Fatimy było dla naszej wspólnoty parafialnej niezwykłym obdarowaniem. Niemal rok po naszych maryjnych uroczystościach, kiedy to 13 października 2013 roku w jedności z Papieżem Franciszkiem dokonaliśmy aktu zawierzenia naszej polonijnej wspólnoty Matce Bożej Fatimskiej. Tym samym zwieńczyliśmy obchody Dnia Maryjnego w Roku Wiary.

Uczestnicy naszej niedzielnej uroczystości byli pod wielkim wrażeniem, że przemierzająca już od 67 lat kontynent amerykański figura Matki Bożej z Fatimy zawitała w końcu także do najstarszego polskiego kościoła w Los Angeles. Nasze polskie serca wypełnione były wielką radością, tym bardziej że peregrynacja w naszej archidiecezji trwała bardzo krótko, bo zaledwie trzy tygodnie.

Organizatorzy ze Światowego Apostolatu Fatimskiego informowali wcześniej, że niestety nie będą mogli odpowiedzieć pozytywnie na zaproszenie tak wielu wspólnot parafialnych. To naprawdę niesamowite, że Pani Fatimska zawitała właśnie do nas, dosłownie na godziny.

Czym było dla wspólnoty parafialnej to nawiedzenie?

– To wydarzenie było dla nas okazją, by ponownie dziękować Niepokalanej w roku kanonizacji za świętego Jana Pawła II, który przed laty nawiedził naszą maryjną świątynię osobiście jako polski kardynał w drodze z Kongresu Eucharystycznego w Filadelfii.

Wówczas celebrował dla nas pamiętne uroczystości odpustowe. Tak naprawdę od samego początku nasze parafialne nabożeństwa fatimskie były ściśle związane z modlitwą o Jego rychłe wyniesienie na ołtarze. Dziś, kiedy w roku kanonizacji św. Jana Pawła II przybyła do nas Maryja w znaku fatimskim, odczytaliśmy to z kolei jako znak Jego wstawiennictwa za nami.

Pragnieniem wielu z nas jest pielgrzymowanie do portugalskiej Fatimy, a tymczasem to Matka Boża z tamtejszego sanktuarium przybyła do nas, na przysłowiowe krańce ziemi. Przekonany jestem, że to dar św. Jana Pawła II dla Polonii Kalifornijskiej, ale jednocześnie wielkie zobowiązanie. Mamy jego wzorem uczyć się totalnego zawierzenia Maryi i stawać się Apostołami Fatimy w naszym polonijnym środowisku.

Bardzo cieszę się, że w programie nawiedzenia znalazła się modlitwa różańcowa dzieci i młodzieży. Nasi najmłodsi parafianie, wzorem błogosławionych Dzieci Fatimskich, pozdrawiali Maryję z wielkim entuzjazmem i radością. W duchu fatimskim modliliśmy się nade wszystko o pokój na świecie, zwłaszcza na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.

Przybycie Matki Bożej w Jej fatimskim wizerunku poprzedziło szczególne przygotowanie?

– Nasze parafialne przygotowania do tego wydarzenia tak naprawdę trwały kilka lat. Pragnę zaznaczyć, że w naszej wspólnocie parafialnej celebrujemy nabożeństwa fatimskie od stycznia 2011 roku. Zrodziły się one jako duchowy owoc rekolekcji adwentowych, które wygłosił nam o. Piotr Dettlaff CSsR, posługujący w Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

Wówczas to oprócz utworzenia się Koła Przyjaciół Radia Maryja w Los Angeles pojawiło się pragnienie duchowego przygotowania do zbliżających się uroczystości beatyfikacji Jana Pawła II. Uznaliśmy, że najowocniejszą jego formą będzie właśnie spełnienie testamentu Papieża Polaka, który w dziele przybliżenia współczesnemu światu orędzia fatimskiego tak bardzo wiele uczynił.

Dziękuję za rozmowę.

 


 

Zdjęcia z peregrynacji figury Matki Bożej Fatimskiej w polskiej parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles dostępne są TUTAJ.

Izabela Kozłowska

Aktualizacja 23 września 2014 (11:44)

NaszDziennik.pl