logo
logo

Zdjęcie: Steve Jurvetson/ Licencja: CC BY 2.0/ Flickr

Senat USA o inwigilacji obywateli

Sobota, 30 maja 2015 (17:11)

W poniedziałek wygasa przyjęta po atakach z 11 września 2001 r. ustawa umożliwiająca wywiadowi USA zbieranie na masową skalę danych telefonicznych. Jeśli Senat nie przyjmie nowej, to ujawniony przez Edwarda Snowdena program może przestać istnieć.

 

Przed takim scenariuszem ostrzegł prezydent Barack Obama, wskazując, że przez „grupkę senatorów” USA mogą stracić ważne narzędzie w walce z terroryzmem.

– Chcę przypomnieć, że o północy w niedzielę wygasają uprawnienia, jakich możemy użyć, by zapobiec atakom terrorystycznym w tym kraju. Nie chcę, byśmy nagle znaleźli się w sytuacji [...] kiedy ktoś angażuje się w jakąś niebezpieczną działalność, której moglibyśmy zapobiec, ale nie będziemy mogli tego zrobić – z powodu bierności Senatu – powiedział Obama.

W Senacie, a zwłaszcza wśród Republikanów, wciąż ścierają się jednak dwa kompletnie odmienne podejścia do kwestii inwigilacji. Jedni chcą radykalnego ograniczenia uprawnień wywiadu do śledzenia m.in. obywateli (tej grupie przewodzi ubiegający się o urząd prezydenta USA senator Rand Paul, wyznawca libertarianizmu), inni (wśród których prym wiedzie lider większości republikańskiej, senator Mitch McConnell) są za kontynuowaniem programu w obecnej formie, bez żadnych zmian. By szukać wyjścia z tego impasu, senatorowie zbiorą się na Kapitolu w niedzielę, na dzień przed wygaśnięciem ustawy Patriot Act.

RS, PAP

NaszDziennik.pl