Jak informuje niemiecka agencja dpa, powołując się na egipskie źródła, pierwsze oględziny wraku samolotu, który w wyniku uderzenia w ziemię rozpadł się na dwie części, nie wskazują na zamach terrorystyczny.
Na tym etapie katastrofy przyjmuje się, że nastąpiła ona w wyniku błędu technicznego – podkreśla jeden z oficerów będących na miejscu katastrofy cytowany przez dpa. Według niego, nikt z pasażerów nie ocalał.
Samolot Airbus A321 rosyjskich linii lotniczych Kogalymavia (używających także nazwy Metrojet) o numerze lotu 7K9268 wystartował w sobotę o godzinie 8.48 czasu lokalnego z egipskiego kurortu Szarm el-Szejk. Na pokładzie maszyny lecącej do Petersburga znajdowały się łącznie 224 osoby: 7 członków załogi, 17 dzieci i 200 dorosłych pasażerów. Byli to głównie rosyjscy turyści.
Jak informuje egipskie ministerstwo lotnictwa cywilnego, Airbus A321 zniknął z radarów na wysokości blisko 9,5 km, po ok. 23 minutach od startu.
Jak podała rosyjska agencja TASS, do tej pory odnaleziono ponad 100 ciał ofiar, w tym 17 dzieci.
Rosyjskie agencje RIA Nowosti i TASS informują, powołując się na egipskie źródła, że chwilę przed zniknięciem z radarów załoga zgłaszała problem techniczny.
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że 1 listopada będzie dniem żałoby narodowej w związku z katastrofą rosyjskiego samolotu Airbus A321 na półwyspie Synaj. Putin złożył kondolencje rodzinom ofiar katastrofy, którym ma zostać udzielona natychmiastowa pomoc ze strony rosyjskich władz.

