Manifestację na terenie antycznego stadionu Circus Maximus u stóp Awentynu zorganizowano przed zapowiedzianym na początek lutego otwarciem prac parlamentu nad ustawą przygotowaną z inicjatywy rządu Matteo Renziego. Hasłem wiecu były słowa: „Oddawanie rodziny na złom jest zabronione”.
Przybyły delegacje stowarzyszeń prorodzinnych i parafii z całego kraju, byli także politycy włoskiej prawicy.
Projekt ustawy przewiduje uznanie prawne związków partnerskich osób homoseksualnych. Przepisy mają regulować na przykład kwestie dziedziczenia. Ponadto projekt dopuszcza adopcję dzieci z poprzednich związków.
Manifestanci domagali się natychmiastowego zablokowania prac nad projektem ustawy.
Główny organizator Family Day, lekarz i działacz katolicki Massimo Gandolfini, zapewnił, zwracając się do uczestników wiecu: „Nie jesteśmy przeciwko nikomu”.
– Jesteśmy biednymi ludźmi, nie stoi za nami żadna siła ekonomiczna ani lobby. My bronimy rodziny – mówił Gandolfini. Zapowiedział, że uczestnicy manifestacji będą bacznie przyglądać się temu, którzy parlamentarzyści ich wspierają, a którzy lekceważą.
Zwrócił się też do deputowanych i senatorów: „Rozważcie dobrze w swych sumieniach, co robicie, bo odpowiecie pewnego dnia za wasze czyny”.

