logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Radek Pietruszka/ PAP

Szydło: Udało się osiągnąć wszystkie cele

Sobota, 20 lutego 2016 (11:14)

W negocjacjach z Wielką Brytanią udało nam się zrealizować wszystkie cele – mówiła premier Beata Szydło po szczycie UE w Brukseli, na którym wypracowano porozumienie z tym krajem. – Interesy Polaków mieszających na Wyspach zostały zabezpieczone – przekonywała.

– Jest porozumienie, chociaż nie jest to porozumienie za wszelką cenę. To było nasze założenie. Kiedy jechaliśmy do Brukseli, postawiliśmy sobie cele, które dotyczyły obrony praw polskich pracowników oraz obywateli mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii – mówiła na nocnej konferencji prasowej w Brukseli szefowa rządu.

Drugim celem było uchronienie Wielkiej Brytanii przed wyjściem z UE, bo wówczas nasi pracownicy straciliby wszelkie uprawienia wynikające z przynależności tego kraju do Unii.

– Mogę dzisiaj z satysfakcją powiedzieć, że po trudnych negocjacjach [...] udało nam się te cele zrealizować – zaznaczyła. – Mamy porozumienie, które jest satysfakcjonujące dla Polski, jest satysfakcjonujące dla UE; jest to porozumienie, które daje szanse, że UE będzie nadal tworzona wraz z Wielką Brytanią – dodała. Jak podkreśliła premier, wierzy, że argumenty, które podczas szczytu usłyszał David Cameron, ostatecznie przeważą i Brytyjczycy podejmą w referendum decyzję na tak.

Premier wyjaśniała, że zapisy, jakie udało się wynegocjować, oznaczać będą, że Polacy pracujący na Wyspach, których dzieci zostały w kraju, będą otrzymywać do 2020 r. takie same świadczenia jak w tej chwili. Po tym okresie mają być one „mniej więcej porównywalne” do tych, które wynikają z rządowego programu „500+”. Z kolei nowo przybyli na Wyspy od razu będą mieli dopasowywane świadczenia do standardów kraju, w którym mieszkają dzieci. – Ważne jest to, że zostały zabezpieczone interesy polskich obywateli mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii – zaznaczyła Szydło.

Zwróciła uwagę, że Polska w rozmowach była cały czas wspierana przez Grupę Wyszehradzką (V4). Dla Czech, Węgier i Słowacji sprawa dodatków socjalnych, zwłaszcza tych dla dzieci, miała mniejsze znaczenie. Polska jest bowiem wyjątkowym w skali UE krajem, w którym tak wiele dzieci ma przynajmniej jednego rodzica pracującego w innym państwie UE.

– Grupa Wyszehradzka potrafi szukać porozumień i jesteśmy stabilnym podmiotem, z którym coraz bardziej UE zaczyna się liczyć. Dzisiaj ta jedność miała dla nas ogromne znaczenie – przekonywała Beata Szydło. Początkowo nasz kraj był reprezentowany w rozmowach bilateralnych przez sprawujące prezydencję w V4 Czechy, ale w ostatniej fazie negocjacji z Davidem Cameronem rozmawiała bezpośrednio premier.

Pytana, czy poruszała w rozmowach z szefem brytyjskiego rządu kwestie baz NATO w Polsce, oświadczyła, że to zupełnie osobna kwestia. – Nasze stanowisko jest niezmienne. Staramy się zdobyć dla tej idei jak najwięcej sojuszników, ale to nie było tematem rozmów – powiedziała szefowa rządu.

Minister ds. europejskich Konrad Szymański mówił, że obecność Wielkiej Brytanii w UE ma olbrzymie znaczenie z powodu balansu politycznego, jaki kraj ten wprowadza do polityk UE. – To szczególnie ważne dla Europy Środkowej, bo tutaj wspólna wrażliwość dotycząca i relacji transatlantyckich, i wspólnego rynku jest kluczowym aspektem naszej współpracy. Mam nadzieję – długofalowej – zaznaczył.

Szymański wyraził nadzieję, że osiągnięcie porozumienia, które stanowi odpowiedź na pewne niepokoje związane ze stanem rynku pracy w Wielkiej Brytanii, zostanie docenione i przyniesie powrót do aktywnej roli tego kraju w UE. – Nasza polityka w Europie w wyjątkowy sposób dostrzega rolę tego kraju w procesie dużo poważniejszym i dużo szerszym – w procesie odnowienia UE, odnowienia europejskiej jedności, odnowienia jedności Zachodu. Gdyby sprawdził się scenariusz odwrotny, scenariusz opuszczenia, z całą pewnością Unia by z tego procesu wyszła osłabiona – podkreślił.

Nieoficjalnie dyplomaci mówili, że szczyt przeciągnął się z powodu braku porozumienia między Polską a Wielką Brytanią. Długie rozmowy na temat świadczeń socjalnych mające znaczenie tylko dla tych dwóch krajów irytowały resztę UE – opowiadał przedstawiciel jednego z państw członkowskich, wskazując, że przed „28” stoją bardzo poważne problemy, np. te związane z wojną w Syrii.

RS, PAP

NaszDziennik.pl