logo
logo

Zdjęcie: Herman/ Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Niemcy za wzmocnieniem wschodniej flanki

Czwartek, 7 lipca 2016 (12:44)

Aktualizacja: Środa, 31 sierpnia 2016 (11:42)

W przeddzień szczytu NATO w Warszawie kanclerz Niemiec Angela Merkel zapewniła Polskę i inne kraje w Europie Środkowej i Wschodniej, zaniepokojone polityką Rosji, o solidarności ze strony Niemiec; poparła plan militarnego wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu.

W oświadczeniu rządowym przedstawionym dzisiaj w Bundestagu Merkel obarczyła Rosję odpowiedzialnością za „istotne” pogorszenie stanu bezpieczeństwa w Europie. Szefowa niemieckiego rządu podkreśliła, że swoimi działaniami na Ukrainie Rosja „wstrząsnęła” partnerami na Wschodzie.

– Gdy obowiązujące prawo i zasada nienaruszalności granic kwestionowane są przez słowa i czyny, to zniszczeniu ulega zaufanie. To zaniepokoiło do głębi naszych partnerów na Wschodzie. Potrzebują oni jednoznacznego ubezpieczenia ze strony Sojuszu – powiedziała Merkel.

– Sojusznicza solidarność w oparciu o artykuł 5. Traktatu NATO jest centralnym filarem architektury bezpieczeństwa – podkreśliła szefowa niemieckiego rządu. – Ta solidarność musi być i będzie widoczna i wiarygodna – zapewniła.

Odnosząc się do planowanych decyzji, które mają zostać podjęte na szczycie w Warszawie, Merkel wyjaśniła, że „w zasadzie chodzi o umożliwienie silniejszej obecności NATO w krajach bałtyckich i w Polsce”.

– Jest to ważne, ponieważ stwierdziliśmy w Sojuszu, że nie wystarczy zdolność do szybkiego przenoszenia wojsk, lecz że konieczna jest także bardziej znacząca obecność na miejscu – zaznaczyła niemiecka kanclerz, przypominając, że plan zakłada rozmieszczenie w każdym z krajów wielonarodowego batalionu. Jak dodała, oddziały te będą także przygotowane na odparcie „cyberataku” stosowanego przez Rosję wobec Ukrainy. 

Merkel zaznaczyła, że polityka Niemiec opiera się na dwóch filarach – odstraszaniu i dialogu z Rosją. Te dwie zasady „nie tylko nie wykluczają się, lecz są ze sobą wręcz nierozerwalnie związane”. Podkreśliła, że natowska koncepcja odstraszania jest „głęboko defensywnym środkiem”.

– Trwałe bezpieczeństwo w Europie możliwe jest tylko z Rosją, a nie przeciwko niej – dodała szefowa rządu. Wyraziła żal z powodu odrzucenia przez Moskwę propozycji spotkania w ramach Rady NATO–Rosja przed szczytem w Warszawie. Do spotkania takiego dojdzie po spotkaniu w Warszawie.

Merkel wezwała Rosję do realizacji porozumienia z Mińska w sprawie Ukrainy. Jej zdaniem, relacje Zachodu z Rosją będą zależały od postawy Rosji w tej sprawie. – Niestety, do dziś nie ma trwałego zawieszenia broni [we wschodniej Ukrainie] – zauważyła kanclerz. Wspomniała, że w Warszawie dojdzie do spotkania komisji NATO–Ukraina, w którym będzie uczestniczyć prezydent Petro Poroszenko.

Merkel zapowiedziała, że w Warszawie NATO zdecyduje o wdrożeniu programu szkoleniowego dla armii irackiej oraz o wsparciu przez Sojusz koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu za pomocą samolotów rozpoznawczych AWACS.

Merkel podkreśliła, że proces rozszerzania NATO nie jest zakończony. – Nie zamykamy drzwi – zapewniła, dodając, że cieszy się z rychłego przyjęcia Czarnogóry. Podkreśliła, iż każde państwo musi mieć prawo do swobodnego wyboru Sojuszu.

Podczas debaty nad oświadczeniem rządu wszystkie kluby parlamentarne, z wyjątkiem Lewicy, wyraziły poparcie dla stanowiska Merkel, rozkładając jednak inaczej akcenty. SPD stawiała na pierwszym miejscu dialog z Rosją przed odstraszaniem, Zieloni ostrzegali przed nakręcaniem spirali zbrojeń.

RS, PAP

NaszDziennik.pl