– Niektóre decyzje prawne czy administracyjne wydają się nosić ślad podejścia partyjnego – powiedziała podczas konferencji prasowej w Nowym Jorku podsumowującej działalność misji obserwacyjnej OBWE przy wyborach prezydenckich w USA.
– Niedawne zmiany wprowadziły pewne zamieszanie, gdy chodzi o przejrzystość reguł – dodała Glover.
W niektórych stanach przyjęto ustawy wymagające przy rejestracji do wyborów lub przed oddaniem głosu okazania dowodu tożsamości ze zdjęciem. Część tych ustaw została zakwestionowana w sądach po pozwach wnoszonych przez Afroamerykanów i Latynosów. Argumentowali oni, że takie przepisy mogą uniemożliwić głosowanie wielu wyborcom, którzy nie posiadają prawa jazdy, służącego w USA jako dowód tożsamości.
OBWE skierowała na listopadowe wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych blisko 300 obserwatorów, którzy śledzili wybory w 33 stanach. W ocenie OBWE, jej obserwatorzy napotkali przeszkody w monitorowaniu procedury wczesnego głosowania, a także samego głosowania w dniu 8 listopada aż w 19 spośród tej objętej monitoringiem grupy 33 stanów.

