Zastępca komisarza nowojorskiej policji John Miller powiedział w programie telewizyjnym „CBS This Morning”, że policja ściśle współpracuje z przedsiębiorstwami transportu ciężarowego, aby zapobiec ewentualnym atakom. Udzielił wskazówek, jak rozpoznać zagrożenie i reagować na podejrzane zachowanie.
W Nowym Jorku jednostki specjalne i brygada antyterrorystyczna zwrócą szczególną uwagę na narażone na niebezpieczeństwo świąteczne targi w Bryant Park oraz na Union Square na Manhattanie. Pod ścisłym nadzorem znajdą się też choinka przed Rockefeller Center, Times Square oraz Herald Square, gdzie mieści się dom towarowy Macy's.
W Chicago policja wzmocni obecność na świątecznym targu Christkindlmarket. Miasto patrolować będą dodatkowo jednostki antyterrorystyczne.
Prezydent Bostonu Martin J. Walsh mówił, że świąteczny targ „Boston Winter” w City Hall Plaza zostanie odpowiednio ogrodzony dla zwiększenia bezpieczeństwa. W okresie poprzedzającym Boże Narodzenie będzie utrzymany stan wysokiej gotowości w policji. Funkcjonariusze będą też monitorować media społecznościowe.
Także Walsh zapewnił, że wzmożona czujność policji nie ograniczy się do okresu świątecznego. Policjanci „będą czuwać przez cały rok, aby ludzie w Bostonie mogli czuć się bezpieczni” – obiecał.
Aby przeciwdziałać zagrożeniu w Cleveland podczas specjalnych wydarzeń, ustawia się zazwyczaj zapory z betonu itp. Były zastępca dyrektora FBI Ron Hosko ocenił, że obecnie może to nie wystarczyć. Przy mniejszych atakach, które możliwe są wszędzie, terroryści mogą posługiwać się nożami, kijami, używać pistoletów i samochodów – zaznaczył.
Z Raportu Kongresu USA wynika, że przypadki terroryzmu badane przez FBI były w 80 proc. wynikiem inspiracji płynącej z Państwa Islamskiego, które wzywa swych sympatyków, by z wykorzystaniem pojazdów atakowali uczestników ulicznych targów, festiwali lub parad.
Według policji, nie ma obecnie wiarygodnych informacji o zagrożeniu. Niepokojące jest jednak, jak krucha granica oddziela pobudkę do działania od samego czynu – podkreślają służby.
Zamach w Berlinie potępił we wtorek prezydent elekt USA Donald Trump. Stwierdził, że Państwo Islamskie „oraz inni islamiści w dalszym ciągu mordują chrześcijan w ich świątyniach w tamtejszych społecznościach w ramach światowego dżihadu”.
Trump pisał też na Twitterze, że „doszło do zamachów terrorystycznych w Turcji, Szwajcarii i Niemczech, a sytuacja tylko się pogarsza”. – Cywilizowany świat musi zmienić swój sposób myślenia! – wskazał.

