Parlament Europejski wezwał państwa członkowskie Unii Europejskiej do większych starań o równouprawnienie kobiet i osób LGBT. Uznano także aborcję za prawo człowieka, które należy promować.
Żyjemy w czasach, kiedy to zdecydowana większość młodych ludzi nie widzi pozytywnie swojej przyszłości. Unię Europejską zalewają tzw. uchodźcy, a pozycja gospodarcza i polityczna Wspólnoty zmniejsza się z każdym dniem. Po ulicach chodzą policjanci z bronią i żołnierze, całe społeczeństwa obawiają się terroryzmu, a na Wschodzie Europy trwają działania wojenne. Dla unijnych decydentów to nic nie znaczy. Ważniejszy jest inny problem – równouprawnienie i brak tolerancji.
Każdego dnia na świecie ludzie umierają z powodu braku żywności. Żeby zdobyć wodę, muszą pokonać dziesiątki kilometrów. Nie może być więc mowy o jakiejkolwiek higienie i to skutkuje epidemiami. Jakie jest na to rozwiązanie? Sterylizacja i aborcja.
Śledząc wydarzenia w Parlamencie Europejskim, można odnieść wrażenie, że ci ludzie żyją w alternatywnej rzeczywistości. Ich świat pozbawiony jest głodu, chorób i wojny. Ludzie żyją długo i w dobrobycie. Dlaczego tak uważam? Bo brukselskie elity straciły kontakt z rzeczywistością i zajmują się kwestiami, których nikt o zdrowych zmysłach nie nazwałby problemem.
Wobec poważnych zagrożeń, przed którymi stoi Unia, jedyną odpowiedzią jest zmuszanie krajów członkowskich do przeprowadzania homopropagandy, realizacji postulatów równościowych i aborcja. Najlepiej od najwcześniejszych lat życia. Bo w ich mniemaniu, w interesie społecznym jest to, aby dziecko wiedziało o tym, że ma prawo do aborcji i do edukacji seksualnej.
Zafundowano nam groteskowy świat. I tak kilka osób o mocnym skrajnie lewicowym skrzywieniu ideologicznym chce dyktować dumnym narodom, co one powinny robić. To nie może się dobrze skończyć dla Europy. Przeżywamy Brexit, wkrótce kolejne kraje będą myślały o opuszczeniu Wspólnoty.
Miejmy świadomość, że to, co dzieje się w kwestii ideologicznej w Europie, nie jest to sytuacja obłędu pojedynczych osób. To zaplanowana akcja, która ma na celu zniszczenie starego porządku Europy, a zastąpienie go nowym. To nic innego jak nowa wersja komunizmu. O wiele gorsza, bo działająca skrycie. Promocja homoseksualizmu, gender i aborcji jest środkiem do niszczenia tego, co piękne i wartościowe.
Nikt nie powie wprost, że chce, promując dewiacje, zniszczyć człowieka, aby zastąpić go nowym – europejskim, który będzie ślepo poddany władzy. To ma być nowy niewolnik pracujący na nielicznych. Wymyśla się więc coraz to nowe pojęcia, aby za ich pomocą kierować masami.
Niszczy się Kościół, który może skutecznie przeciwstawić się ideologicznym atakom. Jesteśmy więc świadkami największej bitwy o rodzinę w historii.

