W oświadczeniu koalicji pod wodzą USA Townsend stwierdził, że IS „ciężko będzie przekonać nowych rekrutów, że wygrywa, jeżeli straci swoje stolice w Mosulu oraz Ar-Rakce”. Zdaniem generała, po zdobyciu tych miast koalicję wciąż czekać będzie „dużo ciężkich walk”, ale jest ona „silna i zdeterminowana, aby całkowicie zniszczyć IS w Syrii oraz Iraku”.
– Wszyscy widzieliśmy haniebny atak w Manchesterze – powiedział generał, nawiązując do zamachu terrorystycznego, w którym 22 maja zginęły 22 osoby. – IS to zagrożenie nie tylko dla Syrii i Iraku, ale dla wszystkich państw – dodał.
Armia USA odgrywa istotną rolę w oblężeniu Rakki, prowadząc naloty na pozycje dżihadystów i wspierając w ten sposób walczącą z islamistami arabsko-kurdyjską koalicję Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF).
Od kilku miesięcy siły SDF okrążają Rakkę i ograniczają możliwości wjazdu i wyjazdu z miasta. Z oblężonego miasta masowo uciekają cywile.
Rzecznik SDF Talal Silo poinformował we wtorek Agencję Reutera, że „operacja wyzwalania Ar-Rakki rozpoczęła się w poniedziałek” i jest prowadzona od północy, wschodu i zachodu. Zapowiedział, że walka będzie zacięta, ponieważ bojownicy IS będą do końca bronić swej stolicy. We wtorek siły koalicji wkroczyły do Ar-Rakki od wschodu i opanowały kilka budynków w dzielnicy Machleb.
Ar-Rakka, uznawana za stolicę samozwańczego kalifatu o nazwie Państwo Islamskie, znajduje się na północy Syrii i pozostaje w rękach dżihadystów z IS od stycznia 2014 roku.

