logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Niepokalane Serce zwycięży w Rosji

Piątek, 13 lutego 2015 (02:03)

Aktualizacja: Piątek, 20 lutego 2015 (18:02)

W dzisiejszym „Naszym Dzienniku” ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita mińsko-mohylewski na Białorusi, opowiada m.in., jak przebiegały jego spotkania z s. Łucją.

Trzykrotnie spotkał się Ekscelencja z s. Łucją. Jak wspomina Ksiądz Arcybiskup tamte chwile?

– Pierwszy raz widziałem się z s. Łucją w październiku 1991 roku. Pojechaliśmy w tamte pełne zmian społeczno-politycznych czasy maleńką grupką, w 12 osób, z Rosji do Fatimy, aby dziękować Bogu za nowe możliwości, jakie otrzymał Kościół, za odrodzenie kościelnych struktur i ustanowienie hierarchii w tym kraju. Będąc w Fatimie i biorąc udział wtych doniosłych uroczystościach, przyszła myśl, by odwiedzić s. Łucję, jedynego żyjącego świadka objawień fatimskich. Po otrzymaniu odpowiedniego osobistego zezwolenia z Kongregacji Doktryny Wiary pojechałem sam do Coimbry, do klasztoru, gdzie przebywała s. Łucja. Rozmawiałem z pomocą tłumacza, ja mówiłem po angielsku, ona po portugalsku. Co najbardziej zapadło mi w pamięć? Kiedy przedstawiłem się, że jestem z Moskwy, siostra kilka razy spytała, czy rzeczywiście z Moskwy. „No to co – stwierdziła – przepowiednia fatimska realizuje się”. Rozmawialiśmy o prześladowaniach Kościoła w Rosji i aktualnej sytuacji. Siostra Łucja powiedziała, że nawrócenie Rosji obejmuje też prawosławnych i bardzo ważny jest dialog z prawosławiem, które jest większością w Rosji. Potem dała mi niewielką figurkę Matki Bożej Fatimskiej i poprosiła, by przekazać ją patriarsze, którym był wtedy Aleksy II. Przekazałem mu ją podczas najbliższego spotkania. Potem kilka razy byłem u niego i ta figurka stała na stole. Podczas tego pierwszego spotkania s. Łucja powiedziała również, że zawierzenie przez Jana Pawła II świata i Rosji Niepokalanemu Sercu było wykonane według woli Maryi. Zapamiętałem to, bo potem były różne insynuacje dotyczące tego zawierzenia, ale zawsze wszystkim rozmówcom powtarzałem te słowa s. Łucji.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

IK

NaszDziennik.pl