logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Dubia bez odpowiedzi

Czwartek, 22 czerwca 2017 (20:39)

Po raz kolejny czterej kardynałowie, autorzy wątpliwości dotyczących adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”, chcą od Papieża Franciszka wyjaśnień w sprawie zawartego w niej nauczania. Wysłali list do Ojca Świętego, prosząc w nim o audiencję. Odpowiedzi nie otrzymali.

 

Jak informują portale Vatican Insider oraz LifeSiteNews, list w imieniu własnym oraz kardynałów: Waltera Brandmüllera, Raymonda L. Burke’a i Joachima Meisnera, wysłał ks. kard. Carlo Caffarra 25 kwietnia. Papież otrzymał go 6 maja, jednakże dotychczas na niego nie odpowiedział. Dlatego kardynałowie proszą o prywatną audiencję, podczas której Papież Franciszek udzieliłby im odpowiedzi na pięć pytań postawionych w poprzednim liście. Jak zwracają uwagę sygnatariusze listu, od momentu publikacji „Amoris laetitia” mnożą się rozmaite interpretacje dokumentu, wydawane przez poszczególnych biskupów, kardynałów i episkopaty. Niektóre z nich wyrażają zgodę na to, na co Magisterium Kościoła zgody nigdy nie udzieliło.

Treść ostatniego listu ujawniono na blogu Settimo Cielo i portalu La Nuova Bussola Quotidiana. Kardynałowie przypominają, że 19 września 2016 r. przedstawili Papieżowi i Kongregacji Nauki Wiary pięć dubiów (wątpliwości) z prośbą o ich rozwianie i wyjaśnienie niektórych punktów posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Nie otrzymawszy jednak odpowiedzi, zwracają się z prośbą o audiencję u Ojca Świętego, w czasie której oprócz wspomnianych dubiów, chcieliby omówić także sytuację „zamieszania i dezorientacji” wśród duszpasterzy, wynikającą z różnych interpretacji „niektórych dwuznacznych sformułowań” papieskiego dokumentu. Pomimo zapewnień prefekta Kongregacji Nauki Wiary ks. kard. Gerharda Ludwiga Müllera, że doktryna Kościoła nie uległa zmianie, pojawiły się „głosy pojedynczych biskupów, kardynałów, a nawet konferencji episkopatu, aprobujące to, czego nauczanie Kościoła nigdy nie aprobowało”. Problemowe są kwestie „udzielania Świętej Eucharystii tym, którzy obiektywnie i publicznie żyją w sytuacji grzechu ciężkiego i zamierzają nadal w niej trwać”, a także o „koncepcję sumienia moralnego sprzeczną z Tradycją Kościoła”. „W ten sposób doszło do tego […], że to, co jest grzechem w Polsce, nie jest nim w Niemczech, a to, czego się zabrania w archidiecezji filadelfijskiej, jest dozwolone na Malcie i tak dalej” – piszą kardynałowie.

Przypomnijmy, że pięć dubiów wyrażonych przez czterech kardynałów w 2016 r. dotyczyło punktów 300-305 adhortacji „Amoris laetitia”. Jedno z pytań odnosiło się do kwestii, czy obecnie można udzielać rozgrzeszenia i w konsekwencji dopuszczać do Komunii Świętej osoby, które mając zawarty ważnie związek małżeński, żyją z inną osobą i współżyją z nią seksualnie, bez spełnienia warunków przewidzianych w adhortacji „Familiaris consortio” (84). Wątpliwości kardynałów budzi interpretacja punktu 301 „Amoris laetitia”, dlatego pytają, czy nadal można twierdzić, że osoba, która notorycznie żyje w sprzeczności z przykazaniami prawa Bożego, np. w przypadku cudzołóstwa, znajduje się w obiektywnej sytuacji ciężkiego grzechu.

Kardynałowie pytają także o punkt 303 „Amoris laetitia”, czy należy nadal uważać za ważne nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki „Veritatis splendor”, które wyklucza dowolną interpretację roli sumienia i podkreśla, że sumienie nigdy nie jest upoważnione do legitymizowania wyjątków od absolutnych norm moralnych, które zabraniają czynów ze swej istoty złych ze względu na ich przedmiot.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Małgorzata Jędrzejczyk

Nasz Dziennik