Już trzech duchownych greckokatolickich zaginęło na Krymie. Wśród nich są: ks. Mikołaj Kwycz, ks. Bogdan Kostećkyj z Eupatorii i ks. Igor Hawryliw z Jałty. Informacje te przekazał Departament Informacji Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UGKC). Zaostrzenie sytuacji na Krymie spowodowało wzrost pogróżek kierowanych w stronę duchownych.
Ksiądz Kwycz jest proboszczem parafii greckokatolickiej i jednocześnie kapelanem Ukraińskich Sił Zbrojnych na Krymie. Duchowny po raz drugi zniknął dziś ok. godz. 14.00 w Sewastopolu. Katolicka Agencja Informacyjna (KAI) podaje, że ks. Kwycz zdążył przekazać: „Jeśli nie zatelefonuję, zawiadomcie, że do mojego mieszkania przy ul. Chrustalowa włamuje się milicja i prorosyjska »samoobrona« oraz że jest ich dużo. (...) Mam drzwi metalowe, lecz nie wiem, ile jeszcze mogą wytrzymać”. Jak wyjaśniono, obydwa telefony duchownego zostały wyłączone.
Ksiądz Igor Jaciw, kierownik Departamentu informacji UGKC, wyjaśnił, że nieco wcześniej, o godz. 12.00, telefonował do ks. Kwycza, który mu powiedział, że oczekuje na fińskich dziennikarzy, którzy mieli przeprowadzić z nim wywiad.
KAI dodaje, że grekokatolicy z Eupatorii zawiadomili, iż zniknął również i ich kapłan – ks. Bogdan Kostećkyj. Wczoraj duchowny wrócił z Tarnopola, dokąd wywiózł swoją rodzinę. Około godz. 22.00 zawiadomił, że już dotarł na Krym, a następnie ślad po nim zaginął. Również telefony tego kapłana są wyłączone.
Trzecim zaginionym duchownym greckokatolickim jest ks. Igor Hawryliw. Według informacji, na które powołuje się KAI, duchowny przebywał w samochodzie razem z ks. Kostećkim. Departament informacji UGKC dodaje, że miejsce pobytu tych trzech duchownych jest nieznane.
Zastraszanie duchownych rozpoczęło się wraz z wybuchem konfliktu na linii Rosja –Ukraina właśnie o Autonomiczną Republikę Krymu. Autorzy pogróżek żądają, by kapłani opuścili półwysep.

