Wzruszająca jest modlitwa Pana Jezusa
w czasie Ostatniej Wieczerzy:
Aby wszyscy byli jedno!
(J 17,21).
Oby się tak zespolili w jedno,
aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał…
Nie zabieraj ich z tego świata,
ale zachowaj ich od złego…
Pragnę, aby Ci, których mi dałeś,
byli ze mną tam, gdzie ja jestem! (J 17,6-28).
Straszny jest grzech pychy.
W potęgę urosło Bizancjum.
Upadał Rzym.
Schizma Wschodnia XI w.
Cały Wschód odłączył się od Papieża.
W początku XVI w. Luter chciał zreformować
Kościół i cały Zachód stał się protestancki.
Jaka straszna rana w Sercu Jezusa i w sercu Kościoła.
Jakie zgorszenie dla świata,
że ludzie Chrystusa zamiast się miłować – nienawidzą się,
nawet prowadzą między sobą wojny.
Zmieniło się na lepsze.
Chcemy być razem,
nawet modlimy się razem, w ekumeniczne
dni modlitw o jedność chrześcijan.
Trzeba się modlić o jedność,
ale dla wiarą znudzonego
jest to zdziwienie: Jak to?
To Pan Bóg was rozdzielił?
To teraz chcecie,
aby Pan Bóg was zjednoczył?
Jeden jest chrzest, jedna wiara
Jeden jest Pan (Ef 4,3).
Nam wszystkim trzeba się przed Bogiem
wyspowiadać.
Boga i ludzi przeprosić
i razem mówić „Ojcze nasz”
i razem łamać się Chlebem,
aby świat uwierzył, żeśmy Chrystusowi.
Ja tego nie doczekam, ale stanie się
jedna owczarnia i jeden pasterz (J 10,16).

