Metropolita krakowski wyjaśnił wiernym, dlaczego Piłat skazał Pana Jezusa na śmierć i przedstawił ówczesne uwarunkowania polityczne. W dalszej części swojego słowa kaznodzieja odniósł się do współczesności i podkreślił, że dziś w świecie nie ma miejsca na prawdę. Ks. abp Marek Jędraszewski zaznaczył, że dziś nie używa się słowa „kłamstwo”, ale „postprawda”. Pojęcie to określa, że nie liczą się żadne argumenty obiektywne ani uczciwe dążenie do prawdy, ale ważne są narracje odwołujące się do emocji, ludzkich uprzedzeń i lęków. Jak wyjaśniał metropolita krakowski, narracje te budowane są przez „mistrzów współczesnych mistyfikacji i kłamstwa”, a ich efektem – do którego dążą media – jest zagubienie i bezradność człowieka.
– W tym świecie nie ma żadnych prawdziwych autorytetów. Co jakiś czas media ogłaszają pewnych ludzi jako autorytety, niewiele jednak trzeba czasu, żeby okazało się, jak te tzw. autorytety kompromitują same siebie. I przedstawia się kolejne, i każe się ludziom wierzyć w ich słowo, i czynić tak, jak oni postępują – mówił kaznodzieja i dodawał, że jest to ogromne zagrożenie, w jakim wszyscy się dziś znajdujemy.
– Coraz bardziej do głosu dochodzi cynizm, a wraz z nim szyderstwo z tego, co głosi Kościół, co integralnie związane jest z chrześcijańską wiarą. Za gest działalności artystycznej zaczyna uchodzić publiczne darcie Pisma Świętego, powiązane z bluźnierstwami. Za przejaw szczególnej wrażliwości, także estetycznej, głoszona jest profanacja krzyża. Za rzecz oczywistą w niektórych krajach Europy uważa się usuwanie krzyży z przestrzeni publicznej i to pod płaszczykiem tolerancji i fałszywego zatroskania o to, aby te krzyże nie raniły uczuć innych ludzi. W Wielkim Tygodniu 2017 roku w satyrycznym czasopiśmie niemieckim na okładce ukazała się swastyka hitlerowska, a do niej przybity Chrystus – ubolewał metropolita krakowski.
Ks. abp Jędraszewski mówił dalej: – Można odnieść wrażenie, że chrześcijańska Europa zapomina o swojej tożsamości, o tym, z czego wyrosła. A przecież wyrosła z antycznego przesłania o obiektywnej prawdzie, a równocześnie z chrześcijaństwa, z zupełnie nowej wizji Boga i człowieka, z wizji Boga, który jest miłością tak wielką i ostateczną, tak przejmującą, że Ojciec wydaje swojego Syna, aby wszyscy, którzy w Niego wierzą, mogli mieć nadzieję życia wiecznego. Europa chce o Chrystusie zapomnieć i nie chce przyjąć tego, że istnieje obiektywna prawda, do której mamy dążyć. Dziś już nikt poza Kościołem nie mówi o tym, że do Królestwa Chrystusowego należą ci, którzy są z prawdy.
Dużą część homilii metropolita krakowski poświęcił tematowi obrony życia. Szczytem cynizmu i bezprawia nazwał nazywanie „wartością europejską” prawo kobiety do zabijania własnego dziecka.
– Kto pozwala człowiekowi zabijać drugiego, zwłaszcza niewinnego i bezbronnego, i cynicznie powiedzieć, że to jest wartość? – pytał ks. abp Jędraszewski i przypomniał Kanadyjkę – Mary Wagner, która została wtrącona do więzienia za to, że błaga kobiety przed placówkami aborcyjnymi, by ocaliły poczęte w nich życie. Kaznodzieja przywołał również przykład prof. Bogdana Chazana, który został zwolniony z kierowania szpitalem dlatego, że nie chciał zabić dziecka i doprowadzić do tego, by matka zgodziła się na jego śmierć. Ks. abp Jędraszewski zaznaczył, że są to jaskrawe przykłady prawa, które „bardzo często jest jednym wielkim bezprawiem”, bo stanowione jest przez ludzi, którzy są pozbawieni prawego sumienia.
– Wielki kryzys ogarnia dzisiejszą Europę i ten kryzys coraz bardziej się pogłębia. Wszystko dlatego, że coraz mniej jest ludzi, którzy tworzą kształt Europy, coraz mniej ludzi, którzy są z prawdy, którzy są ludźmi prawego sumienia – powiedział metropolita krakowski.
Ks. abp Jędraszewski przypomniał, że Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata, ale ma On swoich świadków.
– Dzieje Kościoła to dzieje ludzi, którzy idą z odwagą i mocą, jaką daje im Duch Święty, by głosić Ewangelię o zbawieniu, jakie daje nam Jezus Chrystus, który mówi o sobie: Ja jestem Prawdą, Życiem, Drogą. Prawda, którą jest Chrystus, jest jednocześnie pewną drogą do pełni życia. Świadkowie Chrystusa, apostołowie, a potem ich uczniowie, ale także świadkowie współcześni, żyjący pośród nas, ludzie z prawdy, oni wiedzą, że prawda nas wyzwoli – podkreślał kaznodzieja.
Kończąc swoje słowo, ks. abp Marek Jędraszewski zaznaczył, że zobowiązaniem wszystkich chrześcijan, świadków i uczniów Jezusa jest walczyć „z całych sił duchowych” o to, by być ludźmi prawego sumienia i mieć w sobie przeświadczenie, że wyzwala jedynie „ta prawda, którą jest Jezus, ta miłość, którą On sobą samym objawił, ta Jego miłość, która każe uwierzyć, że ponad wszystko jest Boże miłosierdzie”.

