W czasie liturgii ks. abp Hoser podkreślił, że miłość – caritas ukazuje prawdę o człowieku i jego niezbywalnej godności.
– Miłość otwiera nam oczy na drugiego – na jego życiowe uwikłania, uwarunkowania, zawody i nadzieje, na to, że jest on osobą miłowaną przez Boga, która wraz z przyjściem na ten świat otrzyma również jakąś szczególną misję do spełnienia – zwrócił uwagę kaznodzieja.
Pasterz warszawsko-praski przyznał, że wielu jest takich, którzy nie byli w stanie jej podjąć i wykonać ze względu na własne wybory, jak również z tego powodu, że takimi uczynili ich inni ludzie.
– Są oni dla nas „niemym krzykiem”, którego głos winien docierać do naszych serc, pobudzając do wyjścia im naprzeciw, tam gdzie się znajdują – powiedział ks. abp Hoser.
Kaznodzieja przestrzegł przed instrumentalnym podejściem do ubogich i potrzebujących.
– Nie jesteśmy tylko dystrybutorami rzeczy materialnych, ale jako osoby wchodzimy w relacje z drugim człowiekiem. I tak jak Bóg nigdy nie traktuje ludzi jako masy, ale dostrzega każdego, znając go po imieniu, tak i my powinniśmy w ten sam sposób pochodzić do każdego, którego spotykamy – podkreślił biskup warszawsko-praski i jako przykład wskazał postać św. Brata Alberta, którego rok w tym czasie przeżywamy.
Kapłan zwrócił uwagę, że miłość uzdalnia człowieka do pochylenia się z szacunkiem nad drugim i zaakceptowania wejścia w jego nędzę – zarówno tą nędzą materialną, związaną z utratą środków niezbędnych do przeżycia, jak również tą, której wyrazem jest bezdomność, a więc zerwanie relacji rodzinnych.
Ksiądz abp Hoser podziękował również wszystkim duchownym i świeckim, którzy w ciągu ostatnich 25 lat angażowali się w działalność diecezjalnej Caritas.
W Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej pracuje etatowo 200 osób, w tym 10 w centrali i 190 w placówkach.
Wspiera ich 150 wolontariuszy związanych z Parafialnymi Zespołami Charytatywnymi, Szkolnymi Kołami Caritas oraz niektórymi placówkami.

