logo
logo

Zdjęcie: Ks. P. Kummer/ Inne

Odpust na Białych Morzach

Niedziela, 22 października 2017 (20:57)

Dzisiaj przeżywamy dzień liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II. W sanktuarium na Białych Morzach w niedzielę odbył się odpust. Mszy św. o godz. 12.30 przewodniczył ks. kard. Stanisław Dziwisz. Przed południem Eucharystię sprawowali także ks. abp Wacław Depo i ks. bp Kazimierz Górny.

 

Ks. kard. Stanisław Dziwisz przypomniał, że trzydzieści dziewięć lat temu, w niedzielę, 22 października, nowy Biskup Rzymu, wybrany sześć dni wcześniej, rozpoczynał swój pontyfikat.

– Na stolicę św. Piotra wstępował nasz rodak, dotychczasowy metropolita krakowski. Wielu z nas nosi w sercu niezatarte wspomnienie tamtych październikowych dni 1978 roku. Przez następne lata, a było ich ponad dwadzieścia sześć, Jan Paweł II zapisywał scenariusz swego niezwykłego, do pewnego stopnia przełomowego dla Kościoła pontyfikatu – mówił i dodawał, że historia tego pontyfikatu nie zakończyła się z chwilą śmierci Papieża.

– Jest on na inny, może jeszcze głębszy sposób obecny w życiu dzisiejszego Kościoła, który po beatyfikacji, a następnie kanonizacji wprowadził do liturgii wspomnienie o świętym Janie Pawle II. W tutejszym sanktuarium, noszącym jego imię, patronalne święto zostało podniesione do rangi uroczystości – podkreślił.

W homilii ks. kard. Dziwisz z całą mocą mówił, że Jan Paweł II był wybitnym apostołem. – Zależało na tym, aby „wszystkie krańce ziemi zobaczyły zbawienie naszego Boga”, Ojciec Święty zdawał sobie sprawę, w jak trudnej sytuacji znajdował się świat podczas jego pontyfikatu. Dostrzegał „ruiny” świata XX wieku, w którym do głosu doszły totalitarne ideologie. Sam doświadczył, czym był bezbożny i nieludzki system komunistyczny panujący w wielu krajach świata. Wiedział o wojnach i konfliktach, o głodzie, nędzy i cierpieniu milionów ludzi żyjących na naszej planecie. Był świadom postępującej sekularyzacji, narzucającej ludziom koncepcję życia takiego, jakby Bóg nie istniał, a więc pozbawiającej ich najgłębszej nadziei. Dlatego Jan Paweł II wyruszał na drogi świata, by z żywym Słowem Bożym dotrzeć osobiście i umacniać braci w wierze. Inspirował również Kościół ważnymi dokumentami pontyfikatu, jak encykliki, adhortacje i listy apostolskie, niezliczone katechezy, homilie i przemówienia. W ten sposób Słowo Boże docierało do wspólnoty Kościoła i niespokojnego świata – mówił.

Jak podkreślał sekretarz Papieża Polaka, Jan Paweł II nie głosił siebie, nie głosił żadnej filozofii czy ideologii, a jego jedynym programem była Ewangelia – Dobra Nowina, centrum której stanowi Syn Boży, Jezus Chrystus, ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan, Jedyny Zbawiciel świata i Odkupiciel człowieka.

Kaznodzieja zauważył, że życie i powołanie, służba i świętość Jana Pawła II przemawiają do naszej wyobraźni, budzą podziw, ale nie na tym powinna się kończyć nasza fascynacja jego postacią.

Na koniec zachęcał: – Powierzmy św. Janowi Pawłowi II nasze radości i troski, nasze marzenia i nadzieje. Mamy w nim bliskiego, przyjaznego i skutecznego orędownika. Niech on nas w dalszym ciągu inspiruje do kroczenia drogami wiary  i nadziei, drogami miłości i służby – apelował.

 

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl