logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: Marek Borawski/Nasz Dziennik

Gender na KUL

Środa, 19 czerwca 2013 (02:00)

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II od nowego roku akademickiego planuje cykl wykładów z pseudonaukowej i sprzecznej z nauczaniem Kościoła ideologii gender. O wyjaśnienia do rektora uczelni ks. prof. Antoniego Dębińskiego zwrócił się ks. bp Wiesław Mering.

 

„W związku z doniesieniami prasowymi o wprowadzeniu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oferty wykładu ’GENDER: feminizm, queer studies, men’s studies’ uprzejmie proszę o pilne wyjaśnienie sprawy, a zwłaszcza o odpowiedź, czy program został przygotowany we współpracy z Ośrodkiem Brama Grodzka – Teatr NN, czyli środowiskiem bliskim ’Krytyce Politycznej’ i skrajnej lewicy. Będę zobowiązany za dołączenie programu planowanych wykładów” – napisał ks. bp Mering.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” uzasadnia, że gender nie stanowi wykładni chrześcijańskiej antropologii i filozofii, a ideologia ta służy interesom grupy ludzi chcących narzucić wszystkim swoje chore wyobrażenia.

– Ta ideologia ma tylko jeden cel: walkę z chrześcijaństwem w Europie i w USA. Niepokoi mnie to, co dzieje się na KUL – podkreśla przewodniczący Rady KEP ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego.

Dodaje, że przed rozpoczynającymi się w piątek obradami Episkopatu Polski chciałby poruszyć tę sprawę.

– Niepokoję się jako biskup, który ma strzec depozytu wiary i przekazać go przyszłym pokoleniom. Niepokoję się jako absolwent KUL, jako chrześcijanin i mieszkaniec Włocławka. Boli mnie, że coś niedobrego dzieje się z tak wielkim dziedzictwem, i czekam na wyjaśnienia – dodaje ksiądz biskup.

A niepokój księdza biskupa, jak i wszystkich zatroskanych o rzetelną wykładnię teologii katolickiej i przekazu bogatego nauczania Jan Pawła II dotyczącego rodziny, teologii ciała, budzi nowy kierunek: teksty kultury i animacja sieci, jaki KUL otwiera wraz z nowym rokiem akademickim w Instytucie Filologii Polskiej. Władze uczelni informują, że będzie to kierunek nowoczesny i innowacyjny. To właśnie w jego programie znajduje się wykład „Gender: feminizm, queer studies, men’s studies”.

Ksiądz biskup Mering nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na swoje pismo. „Naszemu Dziennikowi” również nie udało się wczoraj uzyskać konkretnych informacji dotyczących tematyki wykładów. Rektor uczelni bowiem – jak usłyszeliśmy w sekretariacie jego kancelarii – nie rozmawia z dziennikarzami.

Pomimo wielokrotnych prób nie udało się nam porozmawiać z rzecznikiem prasowym KUL. Nie był możliwy również kontakt z kanclerzem uczelni ks. abp. Stanisławem Budzikiem.

Rektor KUL wydał wczoraj wieczorem krótkie oświadczenie. „Zgodnie z katolickim charakterem uczelni, podejmujemy badania naukowe nad współczesnymi zjawiskami kulturowymi, a wśród nich także badania nad ideologią ’gender’” – przyznał ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński. Miałoby to przygotować studentów do „krytycznego i dojrzałego uczestniczenia w życiu społecznym”.

Tymczasem nowy kierunek studiów na KUL powstaje we współpracy z Ośrodkiem Brama Grodzka – Teatr NN promowanym przez środowiska związane z „Gazetą Wyborczą” czy kręgami „Krytyki Politycznej”. Znany jest również z promowania homoseksualizmu i feminizmu.

Wszystko więc wskazuje na to, że wykład będzie traktował o nowych kierunkach, które postawiły sobie za cel zniszczenie tradycyjnego pojęcia płci.

Jak dodaje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk i wykładowca w WSKSiM, ruchy homoseksualne, feministyczne, gender, radykalizujące się od czasów rewolucji seksualnej, kwestionują podstawowe prawdy o cielesności człowieka, o małżeństwie i rodzinie.

– To są kierunki, które wymierzone są wprost w małżeństwo, dewastują wizję człowieka – podsumowuje ksiądz profesor.

Małgorzata Pabis

Nasz Dziennik