logo
logo

Zdjęcie: arch./ -

Ponadczasowe nauczanie o. Bernarda Łubieńskiego

Sobota, 12 października 2013 (19:23)

Z o. Sylwestrem Cabałą CSsR, radnym prowincjalnym Prowincji Warszawskiej Redemptorystów rozmawia Izabela Kozłowska

 

„W służbie obfitego Odkupienia” to tytuł sympozjum naukowego, które rozpoczęło się w piątek w Tuchowie. Jaki jest cel organizowania tej konferencji?

- Planując to sympozjum mieliśmy zamiar przybliżyć okoliczności powrotu redemptorystów do Polski, co dokonało się w 1883 r., jak też różne aspekty życia i działalności o. Bernarda Łubieńskiego (1846-1933), który w zdecydowanym stopniu do tego się przyczynił. Chcieliśmy też zachęcić naszych współbraci, kapłanów, siostry zakonne i wiernych świeckich do większego zainteresowania się dziejami redemptorystów w Polsce. Myślę, że poprzez to naukowe wydarzenie wiele osób nie tylko poszerzyło swoją wiedzę o redemptorystach i o. Bernardzie, ale zrodziło się w nich większe pragnienie modlitwy o beatyfikację naszego Sługi Bożego. Jesteśmy bowiem przekonani, że o. Bernard godzien jest wyniesienia do chwały ołtarzy, dlatego potrzeba dalszej modlitwy o cud przez jego wstawiennictwo.

Jak przebiegało sympozjum i jakie poruszano kwestie?

- Nasze sympozjum przebiegało w bardzo pogodnej atmosferze. Patrząc od strony duchowej poruszającym momentem była Msza św. w bazylice mniejszej Nawiedzenia NMP, której przewodniczył ks. Władysław Derunow, proboszcz parafii w Mościskach, gdzie przed 130 laty powstała pierwsza placówka redemptorystów po ich powrocie do Polski. Już w auli sympozjalnej jako pierwszy zabrał głos o. dr Maciej Sadowski CSsR z UPJPII w Krakowie, który posługując się słowem i obrazem, przybliżył kontekst historyczny, miejsca i osoby, związane z powrotem redemptorystów na ziemie polskie. Ojciec dr Marian Sojka CSsR z Torunia przedstawił szerokie zaangażowanie redemptorystów w misje ludowe w latach 1883-1939. Aktualność przesłania o świętości Sługi Bożego o. Bernarda Łubieńskiego omówił red. Czesław Ryszka z tygodnika  „Niedziela”, autor jego biografii pt. „Apostoł Polski”.

Spojrzenie na o. Łubieńskiego z innej perspektywy dały nam referaty dwóch sióstr zakonnych. Siostra dr Teresa Antonietta Frącek RM z Warszawy mówiła o kontaktach osobistych i korespondencyjnych o. Bernarda ze św. abp. Zygmuntem Szczęsnym Felińskim. Zaś s. Renata Hanyżewska CSDP z Jabłonowa Pomorskiego ukazała wpływ o. Łubieńskiego na życie bł. Marii Karłowskiej i jego znaczącą rolę w powstaniu Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej.

W trakcie dwudniowej konferencji przybliżona została postać Sługi Bożego o. Bernarda Łubieńskiego CSsR. Kim był ten gorliwy zakonnik i jak przysłużył się do rozwoju kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy?

- Ojciec Bernard Łubieński to niezwykły misjonarz, który rozwinął w rożnych rejonach Polski intensywną działalność misyjną, pomimo poważnego paraliżu nóg, któremu uległ mając 39 lat. Współdziałał on w zakładaniu placówek redemptorystów w Mościskach, Tuchowie, Krakowie i Warszawie oraz popierał intensywnie rozwój zgromadzenia na ziemiach polskich. W swoim wykładzie o. dr Bolesław Słota ukazał źródła kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w życiu o. Bernarda. Podkreślił jego tradycje rodzinne i wielki wkład, jaki wniosło Zgromadzenie Redemptorystów w jego duchowość maryjną. To właśnie w 1866 r., gdy Bernard był jeszcze nowicjuszem w Anglii, redemptoryści otrzymali od Papieża Piusa IX ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy z zadaniem, aby rozszerzali jej kult po całym świecie. Ikona, której jedna z pierwszych wiernych kopii trafiła jeszcze w tym samym roku do kaplicy seminaryjnej w Anglii, bardzo przypadła do gustu i przemówiła do serca młodego kleryka.

Później jako misjonarz zabierał ze sobą kopię tej ikony tam gdzie jechał głosić Ewangelię i gorliwie szerzył kult Maryi pod tym wezwaniem. Mówi się, że sam sprowadził do Polski ponad 70 wiernych kopii tej ikony i zachęcił kapłanów i inne osoby do sprowadzenia ponad 500 kopii na nasze ziemie.

Drugiego dnia sympozjum odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego 2013/2014 w WSD Redemptorystów. Ilu kleryków wstąpiło do Waszego seminarium?

- W tym roku wstąpiło do naszego zgromadzenia 16 nowych kandydatów, za co jesteśmy bardzo wdzięczni Panu Bogu. To dwa razy więcej niż w roku poprzednim. Jesteśmy przekonani, że są to też owoce modlitwy wielu osób, a zwłaszcza tych, którzy włączyli się w utworzone przed rokiem Różańcowe Dzieło Wspierania Powołań Redemptorystowskich. Pierwszy etap naszego seminarium zakonnego nazywa się postulatem i odbywa się w Bardzie Śląskim przy sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej. Zdecydowana większość postulantów to tegoroczni maturzyści, tylko trzech jest po studiach lub je przerwało, aby wstąpić na drogę powołania kapłańsko-zakonnego. Po ukończeniu rocznego postulatu nasi kandydaci przeżywają nowicjat w Lubaszowej, a następnie kontynuują studia filozoficzno-teologiczne w seminarium w Tuchowie.

W wychowaniu kolejnych pokoleń ważna jest odpowiednia formacja także poprzez ewangelizację. Jak była ono postrzegana przez o. Łubieńskiego?

- Ojcu Łubieńskiemu bardzo zależało na dobrej formacji przyszłych misjonarzy redemptorystów. Z tego względu starał się o założenie własnego seminarium duchownego w Polsce, co udało się dokonać dopiero w 20 lat od przybycia do Mościsk. Poza tym był on również wychowawcą tzw. drugiego nowicjatu, czyli młodych ojców przygotowujących się już bezpośrednio i profesjonalnie do głoszenia misji ludowych, renowacji misyjnych i rekolekcji parafialnych. Sam był wybitnym misjonarzem, potrafił przemawiać z mocą i przekonywająco zarówno na ambonie, jak i w konfesjonale, oraz w zwykłej rozmowie z ludźmi. Z pewnością powodzenie jego prac apostolskich było związane nie tylko z naturalnymi uzdolnieniami, ale o wiele bardziej z jego żywą wiarą i gorącą miłością do Boga. Mówił o tym, czym sam żył, opowiadał z przejęciem o prawdach wiecznych, licząc na łaskę Bożą, pragnąc wzbudzić w sercach nawrócenie i rozpalić miłość do Chrystusa. Tego też starał się uczyć młodych misjonarzy.

Nauczanie o. Łubieńskiego w dalszym ciągu pozostaje aktualne?

- Słuchając kilku referatów mogliśmy zauważyć, że jego nauczanie jest wciąż aktualne, gdyż w swej istocie opiera się na tych samych prawdach Ewangelii. Odczytując znaki obecnego czasu możemy je jednak przekazywać w nowych formach, a także z nowym zapałem i nowymi sposobami, jak tego wymaga od nas nowa ewangelizacja.

Bardzo się cieszę, że podczas sympozjum mogliśmy też wziąć udział w premierowej projekcji nowego filmu dokumentalnego pt. „Misjonarz” poświęconego ojcu Bernardowi. To właśnie jeden z tych nowych środków, dzięki którym możemy przekazywać jego nauczanie i duchowość nowym pokoleniom. Ufam, że w ten sposób jeszcze bardziej rozpowszechni się znajomość jego osoby pośród Polaków i wzmocni modlitwa o beatyfikację, do czego serdecznie zachęcamy. Zaś on sam jako niezwykły misjonarz będzie nam wypraszał u Boga potrzebne siły, abyśmy także dzisiaj docierali z Dobrą Nowiną o obfitym Odkupieniu do jak najszerszego grona ludzi.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska

Aktualizacja 12 października 2013 (21:03)

NaszDziennik.pl