logo
logo

Zdjęcie: E.Sądej/ Nasz Dziennik

O, graj mi, ziemio organistko!

Czwartek, 12 czerwca 2014 (02:00)

Zamyślenia czerwcowe ks. bp. Józefa Zawitkowskiego

 

Wianka nie pożyczaj!

 

Ładnie stroją się dziewczynki

pierwszokomunijne – mają wianki na głowie.

W orszaku królowej były

zawsze dziewice – druhny.

 

Major Sucharski mówił do żołnierzy:

Piękne są kwiaty Italii,

ale nie mają duszy,

znacie wy jeszcze zapach macierzanki?

Piękne są wianki z plastiku,

ale one nie mają duszy,

nie pachną.

Najładniejsze wianki

są z kwiatów, co rosną na łąkach i uplecione są

przez mamę. Mama to wie, co to znaczy: stracić wianek.

 

Dobrze pływam, ale boję się głębiny,

a już takiej bezdennej nie umiem sobie wyobrazić.

Śpiewałem dziś w litanii:

Cnót wszelkich bezdenna głębino.

Co to są cnoty wszelkie?

Cnoty to są dobre nawyki,

umiejętność czynienia dobrze, mistrzostwo!

 

Diabeł nie umie zrobić

nic dobrego.

Niszczy wszystkie dzieła Boga.

Pokusa zawsze jest piękna,

ale gdy stanie się grzechem,

jest tragiczna, bo grzech może zniszczyć

nawet miłość człowieka.

 

To ćwiczenie dla zdobycia sprawności

nazywa się asceza.

Ile to trzeba ascezy, aby zostać muzykiem?

Ile postów, wyrzeczeń, aby zostać akrobatą.

Ile trzeba się namęczyć,

aby być sprawiedliwym,

prawdomównym, uczciwym.

Wiara to męka, ale radosna,

bo Ktoś mi pomaga.

Tę pomoc znajdujemy

w bezdennej głębinie Jezusowego Serca.

 

O jak trudno zostać świętym.

Jak trudno zdobyć Nagrodę Nobla.

Trudniej dzień dobrze przeżyć

niż napisać księgę.

Łatwiej wygrać konkurs Eurowizji

– wystarczy przerobić się na Conchitę.

I Nobla zdobyć nietrudno,

wystarczy napisać wiersz

o oku na rosole.

Bezbożni to lubią.

 

Żeby być nagrodzonym

przez Boga, to trzeba ćwiczyć, ale jak?

Nie wystarczy wypłynąć na głębię,

ale aż na bezdenną głębię,

aż do Bożego Serca.

Dlatego podoba mi się

Łowiczanka z samego Łowicza,

od innych panienek wianka

nie pożyczam.

 

O, graj mi, ziemio organistko,

o liliach polnych i ptakach niebieskich.

Zasłuchaj się

i wianka nie pożyczaj!

Ks. bp Józef Zawitkowski

Nasz Dziennik