logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: arch./ Inne

O, graj mi, ziemio organistko!

Poniedziałek, 23 czerwca 2014 (02:00)

Zamyślenia czerwcowe ks. bp. Józefa Zawitkowskiego

 

Gdzieś tu było źródełko!

 

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami był taki piękny kraj, w którym ludzie byli szczęśliwi, bo byli dobrzy, piękni, pomagali sobie nawzajem.

Któregoś dnia przyjechał do miasteczka czarnoksiężnik. Rozłożył kram, a w nim same pachnidła, malowidła i sztuczności.

 

Kobiety malowały się, pachniły sięi zaczęły patrzeć na siebie z zazdrością, wreszcie znienawidziły się.

Życie w tym miasteczku stało się nieznośne.

 

Na kamiennych schodach przy wejściu do starego domku siedziała staruszka i przyglądała się dziwacznym ludziom.

Na twarzy staruszki widać było jeszcze rysy piękna i szlachetności.

Przychodziły do niej dzieci i słuchały, bo pani opowiadała ciekawie, jak to dawniej było.

 

Mówiła, że tu było cudowne źródełko.

Mama po urodzeniu dziecka kąpała je w źródełku, a ono rosło piękne, mądre i zdrowe.

Wszyscy ludzie byli tu szczęśliwi.

Proszę pani, a gdzie jest to źródełko?

Nie wiem, dzieci, pewnie zostało zasypane śmieciami, zarosło chwastem.

Nie ma już źródełka.

 

Chłopcy jednak splądrowali okolicę i znaleźli źródełko. Zarzucone było plastykowymi śmieciami, zarosło chwastami.

 

Chłopcy wyrwali chwasty, Dziewczynki wyzbierały plastyki, popłynęła woda.

Najpierw mętna, potem brudna, aż pokazało się czyste dno źródełka i krystaliczna woda.

Dzieci obmyły się tą wodą. Miały czyste oczy i zarumienione buzie.

Dlaczego? Skąd? Jak?

 

Dawni ludzie sztucznie malowani – odchodzili.

Tych wykąpanych w źródełku było coraz więcej.

Zaczęli się do siebie uśmiechać, pomagać sobie i znów byli szczęśliwi.

 

A gdzie jest to źródełko?

Gdzie są ci szczęśliwi ludzie?

Nie wiem, może tu u nas, bo ja dziś mówię litanię sercową i wołam:

Serce Jezusa, źródło życia i świętości.

 

Znalazłem!

O, graj mi, ziemio organistko!

Zasłuchaj się! I to wszystko.

Ks. bp Józef Zawitkowski

Nasz Dziennik