logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Czas próby polskich sumień trwa!

Niedziela, 13 lipca 2014 (12:57)

Homilia ks. abp. Zygmunta Zimowskiego, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych, wygłoszona podczas XXIII Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę 13 lipca 2014 r.

 

„Tyś wielką chlubą naszego Narodu”

Kochani Bracia i Siostry!

Idąc za przykładem św. Jana Pawła II, który tak często przybywał na to święte miejsce – na Jasną Górę, także i my dzisiaj jesteśmy tutaj w pielgrzymce wiary, jesteśmy w domu naszej Matki i Królowej!

Serdecznie pozdrawiam Księży Arcybiskupów i Biskupów na czele z metropolitą częstochowskim abp. Wacławem Depo. Witam wszystkich Kapłanów i Siostry Zakonne, którzy przybyli na wspólną modlitwę, a także wszystkich, którzy łączą się z nami duchowo za pośrednictwem Telewizji Trwam i Radia Maryja, i innych rozgłośni.

Słowa wdzięczności i pozdrowień kieruję do Ojców Paulinów, którzy kształtują to miejsce swoją wierną codzienną posługą! Bóg wam zapłać!

Jest z nam ksiądz biskup nominat, któremu wyrażamy nasze gratulacje i modlimy się, aby dobrze spełnił posługę biskupa pomocniczego w Kaliszu. Pozdrawiamy Cię, księże biskupie Łukaszu.

Jakże nie pozdrowić Ojców Redemptorystów, którzy corocznie organizują tę maryjną i rodzinną pielgrzymkę na czele z Ojcem Prowincjałem Januszem. Pozdrawiamy ojca Tadeusza!

Są wśród nas posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej, są wśród nas przedstawiciele władz państwowych i lokalnych, którzy troszczą się o dobro naszej Ojczyzny, wszystkich serdecznie pozdrawiamy! Dziękujemy im za służbę Narodowi i Ojczyźnie.

Jako Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych bardzo serdecznie pozdrawiam lekarzy, pielęgniarki, personel medyczny i administracyjny służby zdrowia, a w sposób szczególny osoby chore i cierpiące. Wiem, że właśnie Rodzina Radia Maryja wszystkich Was, Bracia i Siostry, nie tylko dzisiaj, ale każdego dnia obejmuje nieustanną modlitwą, prosząc Boga przez ręce Maryi o siły do pracy przy człowieku chorym i cierpiącym, a chorym i cierpiącym w szpitalach i domach opieki  – upraszają ducha męstwa, cierpliwości i miłości w promieniach obfitej łaski Jezusa Miłosiernego. Bóg wam zapłać, drodzy lekarze i pielęgniarki, za bliskość serca przy waszych chorych.

I wreszcie pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych tu pielgrzymów z całej Polski i Polonię, wypełniających dzisiaj całe jasnogórskie sanktuarium, wraz z wiernymi miasta Częstochowy i tymi także, którzy łączą się z nami duchowo przez Telewizję Trwam, Radio Maryja oraz inne rozgłośnie!

Pozdrawiam jak najserdeczniej Polonię z całego świata, która jest duchowo z nami przy Matce i Królowej! Wszystkich  naszych rodaków rozsianych po całym świecie.

Wstęp

„Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy” – to krótkie zdanie z Ewangelii św. Łukasza (Łk 2,14) odsłania niezgłębiony obszar modlitwy i duchowości Maryi, Matki Jezusa. Prawo żydowskie nakazywało trzy razy w roku pielgrzymować do Świętego Miasta. Wielu pielgrzymów ze względu na trudności związane z długą podróżą udawało się jeden raz w roku do Jerozolimy. Kobiety i dzieci były zwolnione z tego obowiązku. Dlatego obecność Maryi i 12-letniego Jezusa, którzy z Józefem przybyli w pielgrzymce do Jerozolimy, jest wymownym świadectwem, jak głęboko religijna była atmosfera domu Świętej Rodziny.

Kochani Bracia i Siostry!

Również i Wasza obecność jako Rodziny Radia Maryja na tym świętym miejscu jest znakiem, że rozumiecie ponadczasową wartość zapisu świętej Ewangelii; że rozumiecie, jak bezcenne w historii naszej Ojczyzny jest to właśnie miejsce, do którego dzisiaj – jak kiedyś Jezus, Maryja i Józef do Świątyni Jerozolimskiej – przybywacie, aby na fundamencie wiary, nadziei i miłości odnawiać oblicze ziemi, tej ziemi. Tej naszej polskiej ziemi. Bóg wam zapłać za tę waszą obecność.

Jesteśmy dzisiaj tutaj, aby się modlić; aby upraszać odnowę polskiego Narodu i już – przez modlitwę – tę odnowę duchowo uobecniać. I dlatego właśnie w tej szczególnej wspólnocie, jaką jest Rodzina Radia Maryja, tą uroczystą Eucharystią dziękujemy za dar kanonizacji dwóch Papieży: Jana XXIII, który również jest tak bardzo blisko naszej Ojczyzny, a w szczególności za kanonizację Jana Pawła II! Dziękujemy Bogu za dar udzielony nam dla naszej duchowej odnowy.

Jednocześnie z eucharystyczną modlitwą dziękczynienia prosimy dziś Boga o potrzebne siły, abyśmy pomimo wielu przeciwności wytrwali na drodze wyznaczonej nam przez św. Jana Pawła II. A jest to droga nawrócenia i służby na Jego wzór. Jest to droga porzucenia grzechu, aby żyć w stanie łaski. Niech więc nie zabraknie nam dzisiaj także i tej pokornej prośby o Boże miłosierdzie, o Boże przebaczenie. Jezu, ufamy Tobie!

Kochani Bracia i Siostry!

Nasze jasnogórskie sanktuarium jest miejscem uprzywilejowanym przez Bożą Opatrzność. Tutaj od wieków nasze osobiste doświadczenia łączą się jakby w żywy różaniec wspólnych radości i smutków, które przeżywa nasza Ojczyzna i współczesny świat.

Bądźcie więc pewni, Umiłowani Pielgrzymi, że Maryja – tak jak w ciągu wieków – także i dzisiaj słyszy wszystkie te nasze dobre osobiste i społeczne pragnienia. A jest ich wiele. Maryja słyszy nasze modlitwy, nieraz na co dzień skrywane gdzieś w sercu, pełnym lęku wobec teraźniejszości i przyszłości naszej Ojczyzny. Ona ma radość bycia przy synach ludzkich, jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu. Ale czy Naród ma radość bycia przy Maryi? Zapytajmy o to dzisiaj, nie tylko tutaj obecnych, ale wszystkich naszych rodaków!

Kochani Bracia i Siostry! Droga Rodzino Radia Maryja!

Wielka jest dzisiaj nasza odpowiedzialność za duchową odnowę polskiego Narodu. Ta odpowiedzialność z pewnością przerasta pojedynczego człowieka, każdego z nas, ale nie całą Rodzinę, nie całą Rodzinę Radia Maryja. Z tym większą pokorą i ufnością każdego dnia w godzinie Apelu Jasnogórskiego setki tysięcy Polaków w kraju i poza jego granicami zanoszą przed Cudowny Obraz Jasnogórskiej Pani modlitwę w intencji umiłowanej Ojczyzny.

Dlatego pozwólcie, Siostry i Bracia, że przybywając do Was z Watykanu, pójdę teraz za praktyką Ojca Świętego Franciszka, który często wybiera w swych krótkich refleksjach trzy słowa i rozważa je z wiernymi. Dlatego i ja chcę tutaj tą moją wypowiedź, refleksję oprzeć na trzech słowach, które brzmią tutaj każdego wieczoru: Maryjo, Królowo Polski – jestem, pamiętam, czuwam.

I. Jestem

Siostry i Bracia

Tegoroczna pielgrzymka przebiega pod hasłem: „Ze św. Janem Pawłem II odnawiamy oblicze ziemi, tej ziemi”. Jak wiemy, to sformułowanie padło 35 lat temu na placu Zwycięstwa w Warszawie, Ojciec Święty powiedział wtedy:  „I wołam ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!”.

Była to modlitwa o największy dar – o dar Ducha Świętego. Tę modlitwę na różny sposób zanosił Jan Paweł II wielokrotnie do tronu Bożego. Kilkanaście lat temu z okna papieskiego w czasie modlitwy „Anioł Pański” ze wzruszeniem mówił: „Dziś, w dniu Zesłania Ducha Świętego, powtarzam te słowa modlitwy: »Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi!«, które wypowiedziałem w 1979 r., myśląc szczególnie o naszej ojczystej ziemi, i których nie przestaję co dnia zanosić do Boga”.

Kochani Bracia i Siostry!

Także i my, szczególnie w czasie Apelu Jasnogórskiego, codziennie wołamy do Maryi: Jestem! Maryjo, jestem przy Tobie. Święty Jan Paweł II był zawsze przy Maryi i codziennie modlił się za swoją Ojczyznę. Łączył te dwa wzgórza: Wzgórze Watykańskie z tym wzgórzem jasnogórskim. A modląc się, uczył nas, o jaką wolność trzeba Boga prosić – dla siebie i całej Ojczyzny.

W kazaniu do ludzi młodych tutaj, na Jasnej Górze, w 1983 r. wyjaśnił to i podkreślił: „Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała. Ale czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo – przez odnawianie oblicza ziemi” – kontynuował Jan Paweł II – „Bo Naród jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą! Bogaty każdym, który czuwa w imię prawdy, a ona nadaje kształt miłości”.

Czy jestem więc – drogi Bracie i droga Siostro – czy jestem człowiekiem, który chce odnowy samego siebie i całego Narodu?

Czy modlę się o dar Ducha Świętego, aby w każdym ludzkim sercu zwyciężyła prawda? A prawda jest tylko jedna! Nieraz w telewizji mówi się o dwóch prawdach. To nie jest prawda!

Czy szczerze wołam codziennie do Maryi:

Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie – to znaczy, zgodnie z myślą św. Jana Pawła II – nie chcę Polski, która by mnie nic, ale to nic nie kosztowała.

Maryjo, jestem przy Tobie, bo nie chcę, aby doszło do osłabienia, a może i zniszczenia tego, co stanowi autentyczne dziedzictwo całych polskich pokoleń, naszych pradziadów!

Maryjo, jestem przy Tobie w imię prawdy, bo tylko prawda – a nie kłamstwo, obłuda i dwulicowość – nadaje kształt miłości i na trwałe odnawia oblicze ziemi, tej ziemi.

Kochani Bracia i Siostry!

Jesteśmy powołani, aby być sługami Bożej prawdy. Drugie czytanie z Listu do Efezjan przypomniało nam dzisiaj o tym bardzo dobitnie, bo przecież są to słowa św. Pawła do Efezjan: „Abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową, ku Chrystusowi”.

A zatem Siostry i Bracia: czynić prawdę w miłości i służyć prawdzie – to jest droga, która przez św. Jana Pawła II jest nam wskazana we wspólnocie Kościoła.

Niestety, ostatnie zajścia w naszej Ojczyźnie mówią nam bardzo wyraźnie, że nie jest to droga, którą wszyscy chcą wybierać. Jak wiele jest jeszcze do zrobienia w naszej Ojczyźnie, w tej ziemi „trudnej jedności”, jak pisał w jednym z poematów kard. Karol Wojtyła. A przecież nasz poeta Adam Asnyk wołał kiedyś:

 „Szukajcie prawdy jasnego płomienia!

Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...

Za każdym krokiem w tajniki stworzenia

Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia

                                         I większym staje się Bóg…

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy

I miłość ludzka stoi tam na straży,

                                         I wy winniście im cześć!”

Pragnę również przypomnieć krótką poezję drogiego nam Cypriana Kamila Norwida o doniosłości prawdy w funkcjonowaniu narodu, pisał on z dalekiej Francji:

„Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,

A Prawdom kazać, by za drzwiami stały;

Przedawać laury starym znajomościom,

Myśląc, że dziejów-rytm zagłuszą tymbały!”

(„Początek broszury politycznej”).

Maryjo, jestem przy Tobie!

Tak, drodzy Bracia i Siostry, tutaj, w Jasnogórskiej Szkole Moralnej Odnowy Narodu nauczanie prawdy „z teorii” niech zawsze przechodzi „w praktykę” – czyli w świadectwo o Bożej prawdzie w duchu miłości na każdy dzień naszego życia.

Dlatego pamiętajcie: zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się w Polsce sytuacje i miejsca naznaczone koniecznością trudnej obrony Bożej prawdy, w Imię Chrystusa, któremu całkowicie zawierzyliśmy, musimy pozostać wierni!

Moralna odnowa polskiego Narodu nie dokona się bowiem przez małe i nikłe światełka doraźnych rozwiązań, ale jedynie w blasku potężnego Światła – Jezusa Chrystusa, bo Chrystus jest światłością Narodów, i Jego nieprzemijającej Ewangelii Prawdy. Mamy być współpracownikami tej prawdy, Chrystusowej Prawdy, również na wzór Benedykta XVI, o co prosił nas w swojej encyklice „Caritas in veritate” („Miłość w prawdzie”).

II. Pamiętam

Przejdźmy, moi drodzy, do drugiego słowa: pamiętam. Wpatrzeni w Jasnogórski Obraz, w dobre oczy naszej Matki i Królowej, chcemy w czasie tego pielgrzymowania pogłębić naszą miłość do Boga i do drugiego człowieka, by móc rzeczywiście odnawiać oblicze ziemi, tej ziemi wraz ze św. Janem Pawłem II. A to oznacza, że także drugie słowo Apelu Jasnogórskiego – słowo „pamiętam” może i powinno być przez nas przyjęte jako droga do moralnej odnowy naszego Narodu.

Wołamy w modlitwie: „Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie”, dodając: „pamiętam o Tobie”. Jakże to ważne słowo pamiętać o swojej Matce. Pamiętać o Maryi, pamiętać o Matce Jezusa i o naszej ziemskiej matce, która nas urodziła i wychowała, która dała nam, moi drodzy, wiarę i dzisiaj może z wysokości nieba widzi, że myśmy od tej wiary odstąpili. Ale także pamiętać o tej Matce, jaką jest dla nas wszystkich Ojczyzna – Polska. Ile razy przybywał Jan Paweł II do naszej i jego Ojczyzny, zawsze klękał i całował naszą polską ziemię, mówiąc, że składa ten pocałunek tak, jak się składa na ręce matki.

Święty Augustyn napisał kiedyś, że „każdy żyje swoją miłością albo dobrze, albo źle”. My pragniemy żyć prawdziwą miłością Chrystusową. A przecież On do końca nas umiłował i pozostał z nami w Eucharystii. Dlatego śpiewamy w Apelu Jasnogórskim: Maryjo, Królowo Polski, pamiętam o Tobie. Bo jeśli pamiętam o Tobie, Maryjo, to pamiętam także o innych ludziach – w rodzinie, sąsiedztwie, w parafii. Kochani Bracia i Siostry, miłość jest sercem Kościoła, a przede wszystkim sercem, które bije rytmem miłości. Znamy dobrze powiedzenie św. Teresy z Lisieux: „Zrozumiałam, że Kościół ma Serce i że to Serce płonie Miłością. Zrozumiałam, że tylko Miłość zdolna jest poruszać członki Kościoła. (…) Zrozumiałam, że w Miłości zawierają się wszystkie powołania, że Miłość jest wszystkim”.

Podczas poświęcenia nowej kliniki kardiologii w Krakowie, 9 czerwca 1997 roku, Jan Paweł II powiedział do służby zdrowia, chciałbym, aby te jego słowa wybrzmiały tutaj w całości: „Dziękuję wam za wielkoduszną i spełnianą z poświęceniem pracę. Za to, że ciężar cierpienia i bólu swych sióstr i braci bierzecie niejako na swoje barki, chcąc im ulżyć i przywrócić upragnione zdrowie”.

I Ojciec Święty Jan Paweł II dodał słowa, jakże w Polsce dziś aktualne: „Wyrażam moje [Bóg zapłać] w szczególny sposób tym wszystkim, którzy stoją odważnie po stronie prawa Bożego, kierującego ludzkim życiem. (…) Wasz zawód — podkreślał Jan Paweł II – każe wam strzec ludzkiego życia i służyć mu. W dzisiejszym kontekście kulturowym i społecznym, w którym nauka i sztuka medyczna zdają się tracić swój wrodzony wymiar etyczny, możecie doznawać często silnej pokusy manipulowania życiem, a czasem wręcz powodowania śmierci”.

Dodał Jan Paweł II: „Wobec istnienia takiej pokusy wzrasta niezmiernie wasza odpowiedzialność, która znajduje najgłębszą inspirację i najmocniejsze oparcie we wrodzonym i niezbywalnym wymiarze etycznym zawodu lekarskiego, o czym świadczy już starożytna, ale zawsze aktualna, przysięga Hipokratesa, według której każdy lekarz jest zobowiązany okazywać najwyższy szacunek życiu ludzkiemu i jego świętości” (Evangelium vitae, n. 89).

I dodał nasz Papież: „Cieszę się, że środowisko lekarzy w Polsce w znakomitej większości bierze na siebie tę odpowiedzialność, nie tylko lecząc – podtrzymując życie, ale również zdecydowanie nie podejmując działań, które prowadziłyby do jego zniszczenia” – zakończył Jan Paweł II.

„Dziękuję z całego serca – to są również słowa św. Jana Pawła II – polskim lekarzom, pielęgniarkom i wszystkim przedstawicielom świata medycznego, którzy Boże prawo: Nie zabijaj! stawiają ponad to, co dopuszcza prawo ludzkie. Dziękuję za to świadectwo, które dajecie zwłaszcza w ostatnich czasach”.

Jako były Ordynariusz diecezji radomskiej chciałbym również przypomnieć słowa Jana Pawła II, które wybrzmiały w Radomiu w 1991 r., jakże aktualne w dzisiejszej naszej Ojczyźnie. „Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament – mówił Jan Paweł II – który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć: »Wolno zabijać«, a nawet: »Trzeba zabijać«, tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu?” – pytał Jan Paweł II. „Zauważmy jeszcze, że przykazanie: »Nie zabijaj« zawiera w sobie nie tylko zakaz. Ono wzywa nas do określonych postaw i zachowań pozytywnych. Nie zabijaj, ale raczej chroń życie, chroń zdrowie i szanuj godność ludzką każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy religii, od poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku oraz zdrowia czy choroby”.

Siostry i Bracia, jakże te słowa św. Jana Pawła II są dziś aktualne! I czy potrzebujemy jeszcze jakiejkolwiek dyskusji czy komentarza do jego nauczania?! Wszyscy więc brońmy życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. I niech będą błogosławieni ci, którzy to czynią! Dziękuję im w imieniu Kościoła za świadectwo życia w prawdzie – zawsze zgodne z sumieniem!

III. Czuwam

Czas upływa, mamy jeszcze jedno słowo: czuwam. Jest jeszcze to słowo z Apelu Jasnogórskiego, które jest bardzo ważne, które odnosi się do naszego sumienia – słowo: czuwam. Chcemy odnawiać moralne oblicze naszego Narodu, więc wołamy do Maryi: jestem przy Tobie. I wołamy do Maryi: pamiętam o Tobie. Pamiętam, czyli także: czuwam.

Niezapomniany Skoczów, 22 maja 1995 r., i słowa Jana Pawła II: „Wbrew pozorom praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Bo pod hasłami tolerancji, w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia”.

Umiłowani Siostry i Bracia!

Sumienia nie można odłożyć, zawiesić na wieszaku wraz z ubraniem, wchodząc do pracy, do biura, do szpitala. Bo przecież sumienie jest głosem Bożym, który rozbrzmiewa w naszych sercach, „jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka” – to nie są moje słowa, to słowa Soboru Watykańskiego II z dokumentu „Gaudium et spes” nr 16.

Chrześcijanin musi bezwzględnie słuchać głosu sumienia: stanowi ono przecież – obok Pisma Świętego – busolę naszego życia. Nie wolno nigdy i z żadnego względu działać wbrew sumieniu zorientowanemu na wolą Bożą. Pamiętajmy, Siostry i Bracia, że kształtując sumienia według prawa Bożego i wychowując młode pokolenie w tym duchu, przyczyniamy się zarazem do kształcenia uczciwych i odważnych obywateli naszego Narodu, aby gdy przyjdą po nas, odnawiali oblicze ziemi.

Kochani Bracia i Siostry! Droga Rodzino Radia Maryja!

Złączeni w modlitwie o moralną odnowę naszej Ojczyzny, a jednocześnie idąc za przykładem i nauczaniem św. Jana Pawła II, nie upadajmy na duchu, gdy także w naszym osobistym życiu będziemy musieli stanąć jakby „twarzą w twarzą” z jakimkolwiek przejawem nietolerancji czy wręcz prześladowania.

Czas próby polskich sumień trwa! Dokonuje się na naszych oczach. Bo czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że przyszły kształt naszego życia społecznego i państwowego zależy nie tyle od bogactwa naszego Narodu, ale od stanu sumień jego obywateli.

Taki jest człowiek, jakie jest jego sumienie. I takie jest państwo, taki jest naród, jaka jest jego troska o sumienie jego obywateli!

Dlatego nie przypadkiem mówił w Starym Sączu Jan Paweł II w czasie kanonizacji błogosławionej księżnej Kingi, zostawił nam lekarstwo na zachowanie autentycznie chrześcijańskiego sumienia. Tym lekarstwem jest nasza świętość. Bo przecież jesteśmy powołani do świętości. Mówiłem o tej świętości w katechezach, które nas przygotowywały, moi drodzy, do kanonizacji Jana Pawła II. Mówił Jan Paweł II w Starym Sączu: „Święci nie przemijają. Święci mówią o świętości i wołają o naszą świętość”.

Nasza dzisiejsza pielgrzymka na Jasną Górę jest kolejnym świadectwem, Siostry i Bracia, że świętość nie jest zarezerwowana dla jakiejś małej grupy osób. Każdy jest powołany do świętości: dzieci i młodzież, jak również osoby w dojrzałym wieku. Powołani do świętości są małżonkowie i rodzice, kapłani i biskupi, osoby życia konsekrowanego, wszyscy, którzy pełnią funkcje społeczne, polityczne i prowadzą działalność gospodarczą.

Jednym słowem: wszyscy tu obecni i cała Polska – bez względu na wiek i stan, jest wezwana do czuwania, do otwarcia drzwi Chrystusowi, aby On mógł nas obdarzyć dogłębną odnową moralną, a poprzez odnowę każdego z nas, aby w Duchu Świętym mógł dokonać tej odnowy w wymiarze całego Narodu.

Siostry i Bracia!

Wyrażam moją głęboką radość, że mogę być dzisiaj z wami. Cieszę się, że ze św. Janem Pawłem II chcemy wspólnie podejmować to trudne zadanie odnowy naszej Ojczyzny.

Przyjmijcie te słowa dzisiejszej homilii jako wyraz naszej wspólnej troski o losy naszej Ojczyzny, o jedność w naszej Ojczyźnie, ziemi trudnej jedności.

Przyjmijcie także raz jeszcze najserdeczniejsze pozdrowienia od Ojca Świętego Franciszka, który zresztą pozdrowi nas osobiście w czasie modlitwy „Anioł Pański”.

Pozwólcie, Kochani, aby naszej tegorocznej pielgrzymce towarzyszyła modlitwa z ostatniej homilii św. Jana Pawła II, którą wygłosił w Kalwarii Zebrzydowskiej. I wołajmy dziś do naszej Matki i Królowej, jest to nadal program i modlitwa naszego Papieża:

„Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud,
który od wieków
pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.
Wejrzyj na ten naród,
który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.
Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy,
wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują.
Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych.
Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę.
Wyrzucanym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową.
Rodzinom daj miłość,
która pozwala przetrwać wszelkie trudności.
Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość.
Dzieci otocz płaszczem swej opieki,
aby nie ulegały zgorszeniu.
Wspólnoty zakonne ożywiaj łaską wiary, nadziei i miłości.
Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna
w oddawaniu co dnia życia za owce.
Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego,
aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą
do bram Królestwa Twojego Syna.

Matko Najświętsza (…)

Tobie zawierzam losy Kościoła;
Tobie polecam mój naród;
Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję:
Totus Tuus!
Totus Tuus”
– cały Twój, o Maryjo!

Amen.

Aktualizacja 14 lipca 2014 (01:27)

NaszDziennik.pl