logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Powstrzymać moralne tsunami

Poniedziałek, 14 lipca 2014 (02:07)

Z ks. bp. Stanisławem Napierałą z Kalisza rozmawia Sławomir Jagodziński

W programie tegorocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę został umieszczony temat odnowy Polski. Ksiądz Biskup zwrócił na to uwagę w homilii, porównując to, co się dzieje w sferze duchowo-moralnej w naszym państwie, do tsunami.

– Myśli, działania, intencje modlitw uczestników tegorocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę zostały wyrażone hasłowo w słowach: „Ze świętym Janem Pawłem II odnawiamy oblicze ziemi, tej ziemi”. Słowa te nawiązują do pamiętnego modlitewnego wołania Papieża Polaka na pl. Zwycięstwa w Warszawie na początku jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny: „Niech zstąpi Duch Twój, niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. I zstąpił Duch. Polacy powstali z lęku komunistycznego zniewolenia, poczuli swoją podmiotowość, nabrali ducha i odwagi do działania. Naród przeniknął zryw wielkiej, wielostronnej odnowy. Działania Polaków zmierzające ku odnowie wspomagał Jan Paweł II. Uczył nas posługiwać się wolnością. Niekiedy dyskretnie nas korygował. Czasem z mocą upominał, jak w sprawie aborcji. On kochał swój Naród i chciał dla Polski pomyślności oraz należnego jej miejsca w Europie i na świecie.

Co zatem z odnową, której dla Polski chciał Jan Paweł II?

– W miarę upływu lat odnowa, jakiej dla Polski chciał Jan Paweł II, napotykała coraz większy opór i sprzeciw. Zamiast odnowy pojawił się w sferze życia duchowo-moralnego chaos i zamęt. Uderzał w obiektywnie istniejący porządek wartości, norm i praw, na którym Papież się opierał. Prowadził i nadal prowadzi bardziej lub mniej skrycie walkę z Bogiem, gwarantem tego porządku. Stosuje najróżniejsze szykany przeciwko ludziom, którzy publicznie przyznają się do wiary w Boga i chcą zgodnie ze swoim sumieniem według niej kształtować życie. Publicznie ośmiesza się wiarę w Boga, przedstawia się ją jako zaszłość, której wstydzić się powinien nowoczesny, postępowy człowiek. Nurt zamętu i chaosu, który często czerpie inspiracje oraz wzory z zagranicy, znajduje poparcie u części elit, zwłaszcza lewicowo-liberalnych, posiadających znaczne możliwości materialne i wpływy. Popierają go, co widać gołym okiem, największe media, organizatorzy rozrywek, a nawet niektóre uczelnie. Sprawcy współczesnego chaosu, zamętu w sferze życia duchowo-moralnego to podmiot zła, któremu chodzi o wywrócenie wszystkiego do góry nogami.

Dziś na przykładzie lekarzy widać, że kluczowa w tej odnowie Narodu jest kwestia sumienia.

– To wielka misja: odnowić polskie sumienia. Jakże aktualne są dziś słowa, które Jan Paweł II skierował do Polaków 19 lat temu w Skoczowie: „Polska woła nade wszystko o ludzi sumienia”. I wyjaśnił, że ludzie sumienia to ci, którzy słuchają swojego sumienia, którzy angażują się w dobro i pomnażają je w sobie oraz wokół siebie, którzy nigdy nie będą godzić się na zło. Czy dziś w Polsce są tacy ludzie? Są. Jest wielu Polaków, którzy kierują się sumieniem. Widzimy, że można ich znaleźć wśród lekarzy i pracowników służby zdrowia, ale także wśród polityków, dziennikarzy, nauczycieli, wychowawców, urzędników, pracodawców, pracowników, wśród uczonych i zwykłych, prostych ludzi. Ich siłą jest przede wszystkim wiara w Boga. Chociaż dysponują ubogimi środkami, przeciwstawiają się skutecznie naporowi chaosu i zamętu. Stają się słyszalni dzięki katolickim mediom, głównie Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

Ksiądz Biskup podkreślił w swej homilii, że rodzina jest dziś szczególnie narażona na ataki, że to ją chce się dziś zniszczyć. Dlaczego?

– Trzeba jedno podkreślić. Bez silnej rodziny nie ma silnego moralnie Narodu. Dlatego wszyscy powinni pomóc rodzinie się odnowić. Święty Jan Paweł II uczynił rodzinę jednym z priorytetów swojego pontyfikatu. Widział w niej, podobnie jak w człowieku, drogę Kościoła. Uczył, że przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę. Sprawcy zamętu i chaosu w sferze duchowo-moralnej uderzają w rodzinę, wynaturzają pojęcie rodziny opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety, zrównując je ze związkiem partnerskim dwóch osobników tej samej płci. Przeciw rodzinie kieruje ostrze nienawiści ideologia zwana gender, która wbrew naturze, wbrew rozumowi i zdrowemu rozsądkowi, pod szyldem walki o równość płci, znosi właściwie naturalną różnicę płci, by nie było wolno już mówić o mężczyźnie i kobiecie, o ojcu i matce. W rodzinę godzą rozwody, które uważa się za coś normalnego i postępowego. Modne stają się związki bez ślubu. Rodzina więc potrzebuje pilnie pomocy zarówno materialnej, jak i duchowej. Dobrze, że pomoc tę znajduje w parafiach, w duszpasterstwie rodzin, a także w rozmaitych organizacjach, zespołach, grupach prorodzinnych.

Trudno też chyba mówić o odnowie i prawym sumieniu, gdy nadal w naszym kraju w świetle prawa stanowionego odmawia się prawa do życia np. chorym dzieciom?

– Obrona życia jest prawem i obowiązkiem sumienia. Prawo do życia – uczył Jan Paweł II – nie jest sprawą światopoglądu ani religii, ale jest podstawowym prawem człowieka, każdego człowieka, i to w całej rozciągłości jego istnienia: od poczęcia, przez okres życia w łonie matki i potem od narodzin, przez całe życie, aż do naturalnej śmierci. Prawo to nie pochodzi z nadania ludzkiej władzy. Tkwi ono w rozumnej naturze człowieka, w jego człowieczeństwie. Żadna też władza ani ktokolwiek nie są władni, by człowieka pozbawiać tego prawa. Poszanowanie prawa do życia jest obowiązkiem zapisanym w naturze i sumieniu człowieka.

Jednak to prof. Bogdan Chazan za obronę i swego sumienia, i życia został pozbawiony stanowiska dyrektora, a jego szpital ukarany, a nie ci, którzy zabijają…

– Profesor Bogdan Chazan, dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie, który kierując się prawem i obowiązkiem sumienia, odmówił zabicia oraz współudziału w zabiciu dziecka poczętego, urasta do rangi symbolu – symbolu zmagania się ciemności cywilizacji śmierci z kulturą życia. Obserwujemy prawdziwą zmowę sił wrogich życiu ludzkiemu w okresie prenatalnym, w której to zmowie biorą udział różne władze, autorytety, media, wpływowe środowiska. Wszyscy oskarżają profesora w imię prawa, które bezkarnie ustanowili sobie ludzie. Grożą mu karami, procesami, pozbawiają stanowiska dyrektora. Złowroga potęga stanęła przeciw jednemu, temu, który odważył się w imię prawa i obowiązku sumienia powiedzieć „nie” cywilizacji śmierci. Dlatego tak bardzo dziś trzeba wyrażać swą solidarność z prof. Chazanem i wszystkim lekarzami, którzy podpisali i podpisują Deklarację Wiary.

Dziękuję za rozmowę.

Sławomir Jagodziński

Aktualizacja 14 lipca 2014 (16:05)

Nasz Dziennik