Polonia semper fidelis. Nie sposób, by w Litanii Narodu Polskiego zabrakło określeń, które charakteryzują nas, Polaków, od dawna. „Polska zawsze wierna” – jest to zawołanie powtarzane na herbach, sztandarach, szablach, pisane na polskich domach i w polskim sercu od wieków. Chlubimy się tym w historii naszej, że nie zdradziliśmy. Wśród trudnych politycznych wyborów Polacy potrafili trwać wiernie, nawet za cenę szkody we własnym interesie państwowym.
Zasłużyliśmy na miano „wiernej”. Trwaliśmy przy wierze chrześcijańskiej, przy Stolicy Świętej, przy honorze, przy Polsce. Trwaliśmy również wiernie przy sojusznikach, nawet takich, którzy nas haniebnie zdradzili i sprzedali, trwaliśmy przy nich do końca. Jedni powiedzą, że to sentyment, inni, że polityczna głupota – jednakże czy jest taki, kto czuje polską duszę, komu by łza się nie zakręciła, myśląc: „wierna”? Byliśmy też przede wszystkim wierni Bogu. To niezwykła cecha duchowej drogi Polski, że od chwili przyjęcia chrześcijaństwa byliśmy zawsze wierni wierze i skale – Papieżowi. Inni ulegali herezjom, budowali Kościoły schizmatyckie, poddawali się ateizmowi, wypierali się wiary. My jako Naród trwaliśmy wierni – już od tysiąca lat.
Lecz czy współczesna Polska jest wierna? Patrząc na złamane przysięgi małżeńskie, zdradzone przyjaźnie, wyparte ideały, musimy zadać sobie pytanie, czy Polska, Polacy, my jesteśmy wierni? A złamane Śluby Jasnogórskie Narodu Polskiego, składane w ciemnych latach komunizmu? Czy zostały dotrzymane?
– przyrzekamy żyć w łasce uświęcającej – bez grzechu ciężkiego; przyrzekamy walczyć w obronie każdego budzącego się życia; przyrzekamy strzec prawa Bożego, obyczajów ojczystych, stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić dzieci przed zepsuciem i bezbożnością, dzielić się owocami pracy… – kto pozostał wierny tym ślubom? Co się stało, że wierność, honor przestały dziś cokolwiek znaczyć?
Zmiłuj się nad nami, Boże, i naucz nas, jak być wiernymi, bo kto nie jest wierny swej wierze, wartościom, w których został wychowany, swemu słowu, ten zagubi samego siebie i nigdy siebie nie odnajdzie…

