logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

W Krakowie o prześladowaniu chrześcijan

Sobota, 28 listopada 2015 (19:58)

Dziś w auli św. Jana Pawła II w Krakowie-Łagiewnikach odbył się Europejski Kongres w Obronie Chrześcijan. Wzięli w nim udział goście z Bliskiego Wschodu, czyli Kościół prześladowany, a także specjaliści z zakresu prawa międzynarodowego, polityki zagranicznej oraz członkowie organizacji międzynarodowych. Honorowy patronat nad wydarzeniem sprawował prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Duda.

 

Zaproszeni goście w pierwszej części kongresu dzielili się bolączkami swoich wspólnot. W czasie spotkania ks. prof. Waldemar Cisło zaprezentował raport „Prześladowani i zapomniani”. Jego celem jest przede wszystkim informowanie opinii publicznej o trudnej, a czasami nawet dramatycznej sytuacji chrześcijan w różnych częściach świata. Aktualne dane mówią o 105 tys. chrześcijan mordowanych rocznie za wiarę, co daje śmierć jednej osoby co pięć minut.

– To, co jest najbardziej smutne i porażające, to milczenie. Naszym obowiązkiem jest być głosem tych, którzy głosu nie mają. Oni są mordowani, wyrzynani, sprzedawani w niewolę, a świat milczy – mówił ks. Cisło.

Kapłan stwierdził, że potwierdzeniem tej obojętności czy wręcz chrystianofobii, która panuje w Europie, są chociażby dwie rezolucje Unii Europejskiej, które podnoszą problem osób LGBT na terenach, które opanowało Państwo Islamskie, ale nie ma w nich ani jednego zdania o prześladowaniu chrześcijan.

– Szkoda, że mając tak wysokich rangą przedstawicieli Polski w Unii Europejskiej, nadal mamy milczenie. Ponawiam pytanie, które postawiła pani premier: ile kosztuje jedno życie? Ile trzeba tych istnień ludzkich, ile trzeba zamachów takich jak w Paryżu, żeby w Europie, rzekomo chrześcijańskiej, nastąpiła merytoryczna dyskusja? – pytał dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Aktualny raport obejmuje lata 2013, 2014 i pierwsze osiem miesięcy roku 2015. Opisuje sytuację chrześcijan w Arabii Saudyjskiej, Chinach, Erytrei, Iraku, Korei Północnej, Nigerii, Pakistanie, Sudanie, Syrii i Wietnamie. 

Sytuację chrześcijan pogorszyły ataki Amerykanów

Podczas kongresu świadectwami dzielili się duchowni z krajów, w których chrześcijanie są najbardziej prześladowani. 

Ks. abp Joseph Coutts, arcybiskup Karaczi, mówił, że w Pakistanie często chrześcijaństwo nie jest postrzegane prawidłowo. Wyjaśniał, że gdy Amerykanie rozpoczęli bombardowania, wielu muzułmanów postrzegało to jako atak ze strony chrześcijan.

– To dlatego my, chrześcijanie, jesteśmy tak wrogo postrzegani. Wiele osób nie radzi sobie z tą sytuacją, dlatego opuszcza kraj – mówił duchowny i dodawał, że największym problemem są radykałowie islamscy, którzy wprowadzają wiele nietolerancji i wrogości.

Jak mówił duchowny, w ubiegłym roku w jednym zamachu pod kościołem zginęło stu chrześcijan, a ci, którzy dokonali ataku, mówili, aby przekazać Amerykanom, aby zaprzestali wojny.

– Widzimy ten brak tolerancji, jesteśmy mniejszością, ale nie mniejszością milczącą i ukrytą. Dzięki naszym licznym instytucjom chrześcijańskim przyczyniamy się do rozwoju tego kraju. Współpracujemy także z jednostkami pozarządowymi muzułmańskimi, aby promować jedność. Jesteśmy atakowani, ale nie jesteśmy niszczeni, wciąż dajemy świadectwo naszej wiary – zaznaczał arcybiskup. 

Pomóc tym, którzy są w potrzebie

Z kolei ks. bp Kyrillos Kamal William Samaan, duchowny katolicki Kościoła obrządku koptyjskiego, opowiadał o zagrożeniach i szansach, jakie stoją przed Egiptem.

– Chrześcijanie są tam ulokowani na najbardziej biednych terenach, a zabicia i porwania nie są rozwiązywane przez władze rządowe najczęściej z powodu braku dowodów. Jeśli Egipt chce prawdziwej zmiany, to powinien ujawnić prawdziwe dane o skali populacji chrześcijan, aby Koptowie mogli angażować się w życie społeczne i ukazywać swoje prawa – mówił gość z Asjutu, dodając, że największym problemem wciąż pozostają prawa kobiet, a wśród młodzieży bezrobocie, głównie u osób, które ukończyły uniwersytety. 

O zadaniach Kościoła wobec prześladowań chrześcijan mówił ks. bp Shlemon Warduni, biskup kurialny chaldejskiego Patriarchatu Babilonu.

– Powinniśmy się czuć odpowiedzialni za to, co się dzieje, ponieważ również jesteśmy chrześcijanami. Musimy pomóc tym, którzy są w potrzebie, i to jest nasz obowiązek. Widzimy, że człowiek na świecie nie jest już tym, kim był. Dziś występuje on przeciwko moralności i rodzinie, dlatego musimy nawoływać wszystkich do pokoju i sprawiedliwości – mówił. – Nasza kultura jest niszczona, ponieważ ci, co atakują, nie działają zgodnie z prawem. Przed wojną w Iraku było 1,5 mln chrześcijan, dzisiaj zostało 400 tys. Mamy nadzieję, że Bóg nie dopuści do tego, że wygnani zostaną wszyscy. Proszę, zróbmy coś dla pokoju, wtedy będziemy mogli rozmawiać i działać – dodał. 

To nie Kościoły ten konflikt wywołały

W czasie kongresu swoje wystąpienie miał prof. Krzysztof Szczerski z Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Minister podkreślał, że konflikt na Bliskim Wschodzie jest konfliktem politycznym, geopolitycznym i ekonomicznym, a jego ofiarą padają ludzie wierzący i religia.

– Konflikt na Bliskim Wschodzie jest konfliktem politycznym, a nawet geopolitycznym i ekonomicznym, natomiast religia, ludzie wierzący padają jego ofiarą. I nie możemy milczeć o tym, nie możemy w imię jakiejś politycznej poprawności udawać, że to nie jest tak, bo religia pada ofiarą tego konfliktu – zaznaczył Krzysztof Szczerski.

Jak mówił, to nie Kościoły ten konflikt rozwiążą, tylko państwa; bo to nie Kościoły ten konflikt wywołały, tylko państwa, i jego się nie rozwiąże na poziomie religijnym. – To jest coś, co powinno być jasne. I jeśli zatem ktoś prowadzi politykę skierowaną na rzecz obrony chrześcijan, to prowadzi ją bardzo słusznie, bo właśnie chrześcijanie, religia padła ofiarą tego konfliktu, także działającego w drugą stronę, stygmatyzującego wszystkich muzułmanów czy wyznawców islamu – zaznaczył.

Prof. Szczerski podkreślił, że „gdybyśmy w Europie powrócili do tożsamości opartej na europejskim kodzie genetycznym, czyli chrześcijaństwie, to byśmy potrafili powiedzieć jasno i głośno na temat prześladowania chrześcijan na Bliskim Wschodzie i byli w stanie nawiązać, tak jak naucza Watykan, dialog kulturalny ze światem muzułmańskim”. 

Celem Europejskiego Kongresu w Obronie Chrześcijan jest wypracowanie kierunków działań prawnych i politycznych, mogących wpłynąć na ograniczenie tego okrutnego zjawiska. Inicjatorem kongresu jest eurodeputowany prof. Ryszard Legutko, a organizatorami Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl