logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Miłość silniejsza od tajfunów

Niedziela, 18 stycznia 2015 (13:59)

Aktualizacja: Wtorek, 10 lutego 2015 (09:33)

Mimo nieustannie padającego deszczu 6 milionów wiernych zgromadziło się na Mszy św., jaką Papież Franciszek odprawił w parku im. Rizala w centrum Manili. W homilii Ojciec Święty wezwał Filipińczyków, by byli „świadkami i misjonarzami radości Ewangelii w Azji i na całym świecie”.

Przed rozpoczęciem Liturgii Papież przejechał wokół parku, pozdrawiając zebranych. Wielu z nich wznosiło do góry trzymane w dłoniach figurki Dzieciątka Jezus – informuje Katolicka Agencja Informacyjna.

Mszy św., koncelebrowanej przez 200 biskupów i 2 tys. księży, towarzyszyły tysiącosobowy chór i 200-osobowa orkiestra. Pierwsze czytanie odczytała niewidoma dziewczynka.

Nawiązując do obchodzonego dzisiaj na Filipinach liturgicznego święta Dzieciątka Jezus – Patrona kraju – Papież Franciszek podkreślił w homilii, że nadal głosi nam Ono, że „światło łaski Bożej zabłysło w świecie pogrążonym w ciemnościach, niosąc Dobrą Nowinę naszej wolności od zniewolenia i prowadząc nas ścieżkami pokoju, prawa i sprawiedliwości”.

Odnosząc się do śpiewanej przez Filipińczyków podczas papieskiej wizyty pieśni „Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi”, Ojciec Święty przypomniał słowa św. Pawła Apostoła, że w Chrystusie staliśmy się przybranymi dziećmi Bożymi, braćmi i siostrami w Chrystusie.

– Tym właśnie jesteśmy. To jest nasza tożsamość. Widzieliśmy piękny tego wyraz, kiedy Filipińczycy zgromadzili się wokół naszych braci i sióstr dotkniętych przez tajfun – powiedział Franciszek.

Nawiązując do słów św. Pawła z Listu do Efezjan, że Bóg „napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie”, Ojciec Święty podkreślił, że słowa te mają szczególny wydźwięk na Filipinach, bo są one pierwszym krajem katolickim w Azji. – Już to samo jest szczególnym darem Boga, błogosławieństwem. Ale jest to także powołanie. Filipińczycy są powołani, by być w Azji wybitnymi misjonarzami wiary – mówił Papież.

Zaapelował o ochronę, prowadzenie i dodawanie otuchy młodym ludziom, pomagając im w budowaniu społeczeństwa godnego swego wielkiego dziedzictwa duchowego i kulturalnego. – Musimy zwłaszcza postrzegać każde dziecko jako dar, który należy przyjąć, umiłować i strzec. Musimy też zatroszczyć się o młodzież, nie pozwalając, aby została okradziona z nadziei i skazana na życie na ulicach – zachęcił Papież.

Modlitwę wiernych odczytano w siedmiu filipińskich językach, zaś Modlitwę eucharystyczną Papież i koncelebransi (ks. kard. Luis Antonio Tagle, arcybiskup Manili, i jego poprzednik, 82-letni ks. kard. Gaudencio Rosales) odczytali po łacinie. Modlitwę Pańską odśpiewano w najbardziej powszechnym na Filipinach języku tagalog, trzymając się wzajemnie za ręce. W udzielaniu Komunii św. księżom pomagało 5 tys. świeckich szafarzy Eucharystii.

Na zakończenie głos zabrali przewodniczący konferencji Episkopatu Filipin ks. abp Socrates Villegas i ks. kard. Tagle. Pierwszy z nich podkreślił, że miłość Franciszka do Filipin jest silniejsza od tajfunów, jest tajfunoodporna.

Z kolei ks. kard. Tagle podziękował Papieżowi za jego duszpasterską wizytę w imieniu „dzieci ulicy, sierot, wdów, bezdomnych, nieformalnych osadników, robotników, rybaków, chorych, opuszczonych starców, rodzin ludzi zaginionych, ofiar dyskryminacji, przemocy, nadużyć, wykorzystywania, handlu ludźmi, filipińskich robotników-migrantów i ich rodzin, ludzi ocalałych z katastrof naturalnych i konfliktów zbrojnych, chrześcijan niekatolików, wyznawców innych religii, promotorów pokoju, szczególnie na Mindanao”.

Słowa obu hierarchów owacyjnie przyjęli zgromadzeni w parku im. Rizala, powtarzając w języku tagalog słowa podziękowania.

Przed błogosławieństwem zapalono świece i Papież rozesłał Filipińczyków z misją niesienia światła Chrystusa i mówienia światu o Jego miłości. Błogosławieństwa Ojciec Święty udzielił zapaloną świecą. 

MM

NaszDziennik.pl