logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Kapłan idzie drogą służby

Wtorek, 17 maja 2016 (12:29)

Droga wskazywana przez Jezusa to droga służby, lecz często mamy w Kościele do czynienia z ludźmi dążącymi do władzy, pieniędzy i próżności – powiedział Papież podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty zachęcił chrześcijan do przezwyciężania pokusy światowości dzielącej Kościół i przestrzegł przed karierowiczami gotowymi, by zniszczyć drugiego i zyskać na znaczeniu.

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii (Mk 9,30-37), Franciszek przypomniał, że Pan Jezus nauczał swoich uczniów drogi służby, ale oni stawiali pytanie o to, który z nich jest największy. – Jezus mówi językiem upokorzenia, śmierci, odkupienia, a oni językiem karierowiczów: kto będzie miał większą władzę – zauważył Papież. Dodał, że uczniowie ulegali pokusie mentalności światowej. Podkreślił, że w drodze, jaką wskazuje nam Jezus, regułą jest służba innym, a nie pycha, władza, pieniądze. Ojciec Święty zaznaczył, że i dziś w Kościele mamy do czynienia z podobną pokusą wyolbrzymionych ambicji, zrobienia kariery, posiadania władzy.

Franciszek wskazał, że podobną kwestię podejmuje pierwsze dzisiejsze czytanie liturgiczne – fragment z Listu świętego Jakuba (Jk 4,1-10), gdzie autor natchniony przestrzega przed pożądaniem władzy, nienawiścią, zazdrością niszczącymi innych ludzi. Podkreślił, że także dziś te namiętności wypływające z ducha świata obecne są u ludzi Kościoła, często przejawiając się w obmowie i oczernianiu innych.

– Kiedy wielcy święci mówili, że czują się wielkimi grzesznikami, to dlatego, że rozumieli tego ducha świata, który był w nich i mieli wiele pokus światowych. Nikt z nas nie może powiedzieć: nie, ja jestem osobą świętą, czystą, bo wszyscy jesteśmy kuszeni tymi sprawami zniszczenia innych, aby awansować. To pokusa światowa, która jednak dzieli i niszczy Kościół. Nie jest to duch Jezusa – stwierdził Papież.

Na zakończenie swej homilii Ojciec Święty powiedział:

– Warto, byśmy pomyśleli o wszystkich tych sytuacjach, gdy widzieliśmy to w Kościele i kiedy sami tak czyniliśmy, prosząc Pana, aby nas oświecił. Byśmy zrozumieli, że umiłowanie świata, czyli tego ducha światowości, jest nieprzyjacielem Boga.

RS, KAI

NaszDziennik.pl