Petycję przyjął ks. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, który – jak relacjonuje Gnyszka w rozmowie z KAI – obiecał niezwłocznie przekazać ją Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.
Maciej Gnyszka, przedsiębiorca i doradca biznesowy, razem z innym przedsiębiorcą – Szymonem Pawlicą, starają się o ogłoszenie św. Maksymiliana patronem przedsiębiorców i startupów, czyli początkujących firm. Uważają, że franciszkanin doskonale nadaje się od tej roli.
– Męczeńska śmierć św. Maksymiliana w Auschwitz była perłą w koronie jego życia, ale warto pamiętać nie tylko o tej perle, ale również o całej koronie – argumentuje Gnyszka.
Św. Maksymilian był człowiekiem wielu talentów, a swoje zdolności wykorzystywał z niespotykaną pomysłowością, determinacją i charyzmą.
– Kiedy postanowił założyć radio, wykorzystał najnowocześniejsze urządzenia, a jego radiostacja wkrótce obejmowała zasięgiem cały kraj. W latach 30. XX wieku myślał o założeniu telewizji. Kiedy założył Niepokalanów, po kilku latach był tam największy klasztor katolicki na świecie. Gazety, które wydawał, ukazywały się w nakładach, o jakich dzisiejsi wydawcy mogą tylko pomarzyć – wylicza Gnyszka.
Podkreśla też, że św. Maksymilian może być wzorem tego, jak łączyć pracę z głęboką duchowością i modlitwą.
Gnyszka i Pawlica założyli stronę www.startupnamaxa.pl (angielska wersja: startupwithmax.com), która przybliża postać św. Maksymiliana i ideę patronatu. Na stronie można podpisać petycję. Na razie zrobiło to 1269 – znanych i mniej znanych ludzi biznesu, a także sympatyków akcji.
Zebrali również pieniądze na nakręcenie animowanego filmu o św. Maksymilianie. Film w styczniu będzie miał premierę na You Tube.

