logo
logo

Zdjęcie: Patrick Gruban/CC BY-SA 2.0/ Wikipedia

ONZ atakuje Watykan

Czwartek, 6 lutego 2014 (02:09)

Komitet ONZ ds. Praw Dziecka w Genewie oskarżył Watykan o stosowanie zasad, które umożliwiły duchownym molestowanie dzieci. To absurdalny i bezprawny atak, zwraca uwagę kanonista ks. prof. Józef Wroceński. W specjalnym komunikacie zaprotestowało watykańskie biuro prasowe.

W ogłoszonym wczoraj raporcie Komitet ONZ ds. Praw Dziecka wyraził „poważne zaniepokojenie” tym, że Stolica Apostolska nie podała rzekomo „rozmiarów przestępstw, nie podjęła niezbędnych środków w celu wyeliminowania przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci oraz na rzecz ochrony dzieci i podjęła politykę i praktyki, które doprowadziły do kontynuacji nadużyć i bezkarności sprawców”. Wezwał też Watykan do udostępnienia dokumentacji dotyczącej przestępców oraz osób, które ukrywały przestępstwa. W dokumencie poddano krytyce stanowisko Kościoła wobec homoseksualizmu, antykoncepcji i aborcji. Pojawiło się też żądanie, aby Watykan natychmiast usunął z szeregów Kościoła oskarżonych o pedofilię.

– Pragnę zauważyć, że duchowni nie podlegają Watykanowi, który jest państwem liczącym ponad 3 tys. osób. Duchowni na całym świecie podlegają natomiast Stolicy Apostolskiej, która jest podmiotem autonomicznym. Organizacja Narodów Zjednoczonych nie ma żadnych kompetencji, żeby ingerować w jej funkcjonowanie, a także nie ma prawa narzucać sposobów działania – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Józef Wroceński, były dziekan Wydziału Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jednocześnie zwraca uwagę, że ONZ nie posiada żadnych prawnych narzędzi nacisku i przymusu względem wszystkich państw członkowskich. Może jedynie sugerować pewne działania.

Komitet Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Dziecka nie ma prawa żądać od Stolicy Apostolskiej jakichkolwiek dokumentów. – Jest to ewidentne wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Kościoła. Żądanie udostępnienia archiwum jest także niezgodne z prawem – podkreśla ks. prof. Wroceński. Jak ocenia, cała sprawa to kolejna fala ataku na Kościół katolicki. – Komitet Narodów Zjednoczonych skorzystał z modnych w ostatnim czasie oskarżeń o pedofilię duchownych, by uderzyć. Jest to wykorzystywanie sytuacji i wpisanie się w ogólnoświatowy trend ataków wymierzonych w Kościół katolicki. Mają one na celu umniejszenie jego autorytetu – podkreśla kanonista.

Przedstawione wczoraj w Genewie uwagi Komitetu Narodów Zjednoczonych ds. Praw Dziecka ze zdziwieniem przyjęła Stolica Apostolska, poinformował cytowany przez Radio Watykańskie ks. abp Silvano Tomasi. Watykan w specjalnym komunikacie zaprotestował przeciw próbie ingerowania w nauczanie Kościoła na temat godności osoby ludzkiej i korzystania z wolności religijnej. Stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy agendach ONZ w Genewie zwrócił uwagę, że nie wzięto w nim pod uwagę szczegółowych odpowiedzi, jakich udzielił Watykan w omawianych kwestiach w styczniu br. Wskazał, że dokument ONZ nie został zaktualizowany, nie uwzględnił tego, czego w minionych latach dokonała zarówno Stolica Apostolska, jak i Episkopaty poszczególnych krajów. Brakuje więc właściwej i uaktualnionej perspektywy, ponieważ w istocie nastąpiły poważne zmiany na rzecz ochrony dzieci. Zdaniem ks. abp. Tomasiego, trudno znaleźć gdzie indziej w świecie tak wielkie zaangażowanie w obronę dzieci i młodzieży przed nadużyciami. – Jest to po prostu kwestia faktów, dowodów, których nie wolno wypaczać! – podkreślił ks. abp Tomasi.

Sławomir Jagodziński

Nasz Dziennik