logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Pacjencie, radź sobie sam

Piątek, 2 stycznia 2015 (13:43)

Aktualizacja: Niedziela, 25 stycznia 2015 (12:16)

Nowy rok chyba już tradycyjnie przywitał pacjentów problemami z dostępem do świadczeń medycznych. Szumnie zapowiadana przez rząd PO – PSL poprawa dostępności do usług medycznych „zaowocowała” blisko połową zamkniętych przed chorymi gabinetów lekarskich w Polsce.

Było straszenie, napuszczanie pacjentów na lekarzy, a nawet próba skłócenia środowiska medycznego. Tymczasem rzeczywistość jest taka, że co piąty lekarz podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce nie podpisał kontraktu z NFZ na świadczenie usług medycznych w tym roku. Choć, jak informuje Agnieszka Gołąbek, rzecznik NFZ, umowy wysłane pocztą bądź kurierem ciągle wpływają, to nie zmienia to faktu, że wiele przychodni zostało zamkniętych na bliżej nieokreślony czas. 

Przykładowo na Podkarpaciu umowy z NFZ podpisało 150 spośród 342 przychodni POZ. Tylko w trzech powiatach: jarosławskim, jasielskim i lubaczowskim pracują wszystkie przychodnie. W pozostałych są mniejsze lub większe problemy.

Największy problem z dostępem do lekarza rodzinnego jest w powiecie mieleckim i w Tarnobrzegu, gdzie umów z NFZ nie podpisał żaden świadczeniodawca. Nie wiele lepiej jest w powiatach: krośnieńskim, brzozowskim i przemyskim.

Marek Jakubowicz, rzecznik Podkarpackiego Oddziału NFZ w Rzeszowie, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl przypomina, że lekarze, którzy nie podpisali umów, wciąż mogą to zrobić, z tą różnicą, że wiąże się to ze złożeniem pełnego wniosku na zawarcie umowy. W tym roku podkarpacki oddział NFZ na świadczenia medyczne przeznaczy 3,4 miliarda złotych, tj. o 85 milionów złotych więcej niż w roku ubiegłym. O 45 milionów więcej otrzymają szpitale, a 3,5 miliona więcej dostaną POZ-ty. 

Jeszcze kilka dni temu minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapewniał, że jeżeli lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego nie podpiszą umów z NFZ, to ma alternatywny wariant „B”, który zabezpieczy dostęp pacjentom do lekarza. Według tego planu chorzy mogą szukać pomocy w szpitalnych izbach przyjęć, szpitalnych oddziałach ratunkowych oraz w punktach nocnej i świątecznej opieki medycznej, które od 1 stycznia działają przez całą dobę. Ponadto każdy może szukać pomocy w czynnym ośrodku położonym najbliżej jego miejsca zamieszkania. Wystarczy, że podpisze deklarację wyboru nowego lekarza.

– Każdy ubezpieczony, jeśli jest niezadowolony z dotychczasowej opieki albo ma do niej utrudniony dostęp, ma prawo bezpłatnie zmienić lekarza rodzinnego trzy razy w roku kalendarzowym. W tym celu wystarczy wypełnić deklarację w nowej placówce i można zostać przyjętym przez nowego lekarza jeszcze tego samego dnia. Odpowiednią deklarację można pobrać na stronie internetowej NFZ – tłumaczy Marek Jakubowicz.

Na bieżąco aktualizowaną listę z informacjami o czynnych i nieczynnych przychodniach można znaleźć na stronach internetowych NFZ lub dzwoniąc na infolinie poszczególnych oddziałów, których numery są podawane w lokalnej prasie bądź na paskach programów telewizyjnych.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl